Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
: 17 lip 2017, 11:00
To raczej JA nas obie (i TZ'a przy okazji) podtuczylam....
Mamcia ma w sobote wesele... juz wyjezdzajac, wiedziala, ze musi w tym tygodniu znalezc nowa kiecke, bo w te co planowala (i ktora juz przed urlopem byla przyciasnawa) nie wejdzie, nie ma mowy
A ja tak serio to troche "pouwazam" na to co jem, bez diety.
Jak nie spadnie do konca sierpnia to pomysle nad czyms bardziej "drastycznym"