Strona 1849 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 wrz 2017, 11:09
autor: yamaha
:lol: A moja chyba WSZYSTKIE, na czele z polowaniem, znoszeniem zdobyczy, nienawiscia do czesania (no gdzie w naturze sa szczotki do czesania, no GDZIE ? :rotfl: )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 wrz 2017, 11:19
autor: maga
Yam no nie ma dlatego powstały łyse koty i te z mniejsza ilością wlosa :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 wrz 2017, 16:43
autor: Kamila
no trochę szkoda myszki, nie powiem ;-( ale co się napatrzyłam na cudną Missy, to moje :mrgreen: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 wrz 2017, 15:02
autor: fado123
cóż za morderca ha ha słodka jest :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 19 wrz 2017, 09:21
autor: EmilkaR
o Matkooo :strach: :strach: Biedna Missy.. :hm: Chciała się pobawić z myszką, a ta padła :-| :oops: :lol:

Słodka Bestia :milosc:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 19 wrz 2017, 10:09
autor: norka
Missy , prawdziwy przedstawiciel swojego gatunku.... :lol: :lol:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 21 wrz 2017, 16:59
autor: atomeria
Łomatko, to chyba nornica... Może szkoda, że nie moja :hidden:
O nie, odwołuję :mrgreen: Niech już sobie żyje i ryje w tych moich krzaczorach, byle na trawnik nie wychodziła.

Przyznam, że w przypadku Missy da się nie zauważyć ofiary, bo uroda Missy niepodzielnie przykuwa wzrok i przyćmiewa wszystko :milosc:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 wrz 2017, 09:14
autor: joakar
Jaka ona jest piękna w tym morderczym szale. :serce: :serce: :serce:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 24 wrz 2017, 17:16
autor: Yolla
Cudna morderczyni :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 24 wrz 2017, 17:20
autor: yamaha
Ale moze Missy te ryjowke juz taka prawie-martwa ZNALAZLA ? :gwizdze:
Pewnie taaaaaaaaaaak :roll:
To samo z wrobelkiem znalezionym dzis rano na tarasie :gwizdze:
Na pewno sie stuknal mocno glowa w sciane (albo w szyby na tarasie) jak lecial i spadl.

Podobnie z niewielkim golebiem znalezionym przy ogrodku warzywnym w zeszlym tygodniu - golab to juz prawie na pewno byl chory i sam lecac umarl, przeciez nawet pare piorek lezalo obok, wiec pewnie ZGUBIL jak zaczal spadac.... :roll: :roll: :roll:
NA PEWNO.