Strona 186 z 196

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 13:31
autor: Karioka
Dynastia pisze: 23 paź 2021, 12:18
Karioka pisze: 23 paź 2021, 10:52 A nie da się tego czegoś zrobić z Jaskrem w domu?
A jak Jaskier nie pozna domu …? :hidden:
Myślisz? :shock:

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 16:13
autor: Jaskier
Póki co oswajam się z myślą, że na czas remontu zamieszkam u rodziców :strach: :-/////
:facepalm:
W mieszkaniu się trochę, pozmienia, to fakt, zobaczymy jaka będzie reakcja :strach:

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 18:03
autor: madziulam2
Coś lepiej??

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 18:07
autor: Jaskier
Nie

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 22:38
autor: Dynastia
Mieszkanie z R :lol: Bosko! :mrgreen: A co do J . Osobiście znam jeden tylko przypadek kota, który przeprowadzkę przypłacił psychotropami i struwitami. Też był sam. Inne przypadki które znam, dotyczyły przeprowadzki w grupie - 4-5 rezydentów . Cześć zadomowiała się z marszu, inne nie jadły do 48h. Ale chyba sie czuły razem raźniej.

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 22:54
autor: Jaskier
Nagle zamieszkanie z R jest jak wypadnięcie z pędzącego pociągu...
J dostaje jedną strzykawkę 6 ml Recovery Liquid rano, i drugą na kolację.
Czy jest możliwe żeby to wystarczało mu na cały dzień? Teraz podjadł suchego i pije.
Kuweta raz dziennie.
Przedwczoraj znów włączyłem Feliwaya, tym razem w korytarzu, skoro już nie boi się pokoju, w którym mieszka.
Rano dostał dopyszczkowo kroplę olejku CBD, znów przespał cały dzień, skończył się KKalmVet i od jutra sam Recovery Liquid.

Re: Jaskier

: 23 paź 2021, 23:57
autor: Dynastia
Może ogranicz mu przebywanie do jednego pokoju „na wyłączność” bez zbędnego wchodzenia R. A J spróbuje go potraktować jako coś pewnego i swojego ? W sytuacjach stresowych u nas zawsze skutkują poduszeczki ( te mniejsze i płaskie) z kocimiętką z Maxizoo. No i indyk (piersi lub jeszcze lepiej polędwica ). - jeżeli nie barf, to sparzona o konsystencji lekkiego befsztyka. Na każdego znanego nam niejadka działała. Ważne by indyk nie był z dyskontu :bicz: Tak tu sobie kombinuję, stosownie :mrgreen: do posiadanej mądrości :oops: w tej mierze…

Re: Jaskier

: 24 paź 2021, 09:21
autor: Jaskier
Dynastia pisze: 23 paź 2021, 23:57 Może ogranicz mu przebywanie do jednego pokoju „na wyłączność” bez zbędnego wchodzenia R. A J spróbuje go potraktować jako coś pewnego i swojego ?
Tak właśnie jest. Kudłaty i ja mieszkamy w jednym pokoju, a R w drugim i raczej nie wchodzą.
Mama incydentalnie wchodzi bo ma w nim swoją szafę z ciuchami, ale raz dziennie i później jest spokój.
Największy problem to hałasy z kuchni, których boi się Jaskier - drzwiczki szafek, kroki na panelach, trzaskanie talerzami itp
W sytuacjach stresowych u nas zawsze skutkują poduszeczki ( te mniejsze i płaskie) z kocimiętką z Maxizoo. No i indyk (piersi lub jeszcze lepiej polędwica ). - jeżeli nie barf, to sparzona o konsystencji lekkiego befsztyka. Na każdego znanego nam niejadka działała. Ważne by indyk nie był z dyskontu :bicz: Tak tu sobie kombinuję, stosownie :mrgreen: do posiadanej mądrości :oops: w tej mierze…
Już widzę jak Mama piersi na rynek żeby kupić kotu indyka... (a ja nie mam pojęcia a mięsie :(((( )

Re: Jaskier

: 24 paź 2021, 10:10
autor: Karioka
KalmVet możesz kupić jeszcze śmiało. Kilka tabletek nie wystarczy. To ziołowy specyfik który działa dopiero po jakimś czasie. Nie zaszkodzi mu. Kup od razu cały pojemniczek (60 tabletek) bo wychodzi taniej niż na sztuki u weta.

Re: Jaskier

: 24 paź 2021, 10:44
autor: Jaskier
Karioka pisze: 24 paź 2021, 10:10 KalmVet możesz kupić jeszcze śmiało. Kilka tabletek nie wystarczy. To ziołowy specyfik który działa dopiero po jakimś czasie. Nie zaszkodzi mu. Kup od razu cały pojemniczek (60 tabletek) bo wychodzi taniej niż na sztuki u weta.
A jak to podawać na dłuższą metę?
Gdyby normalnie jadł to można w mokrej ale nie żre :-/////
Jeśli będzie dostawał tak jak do tej pory - w strzykawce - to nie sprawi to, że polubi moją Mamę. A ja chciałbym wrócić do siebie