Strona 1856 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 18:06
autor: yamaha
Co tam cioteczki mowia ? Ze ZIMA idzie ? :strach: Nie bardzo lubie zime :devil:
Sprawdze, czy moja zimowa lezanka sie przez wiosne i lato nie zepsula :zle:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 18:07
autor: yamaha
Eeee tam, gdzie tu do zimy, slonce swieci, cieplutko na dworze, zmykam stad !

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 18:08
autor: yamaha
Goraco w doopke, gdzie tam, jeszcze duuuuzo czasu zanim nadejdzie pora na lezenie w rozetce 8-)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 18:32
autor: MoniQ
:milosc: :kotek:
Missy jest lepsza niż najstarsi górale :D Będziesz wiedziała kiedy zima nadejdzie zanim w TV powiedzą :D

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 19:00
autor: Kasik
Cudna ta Twoja puchata (NIE puszysta!!!) Pogodynka :serce: :serce: :serce: :lol:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 19:27
autor: Sonia
Śliczna Missunia :kotek:
Ale jej dobrze, że sezon ogródkowy ma taki długi, u nas dzisiaj już pada i zimno. W przerwie deszczu miśki poszli na dwór, ale po 10 minutach sprintem przygnali do domu i nikt nie chciał na dwór wyjść :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 22 paź 2017, 19:33
autor: yamaha
No u nas jeszcze naprawde slicznie jest, caly tydzien ma byc slonecznie i kolo 20°C, lubie taka jesien :milosc: :milosc:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 23 paź 2017, 08:49
autor: Luinloth
Niby zima nie idzie, ale się ofutrzyła panna :serce:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 23 paź 2017, 08:51
autor: yamaha
No powoli sie zaczyna ofutrzac, fakt :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 23 paź 2017, 08:52
autor: Kamila
moja Lalunia zazdrości Missuni, ze ma ciepełko na dworze. My jeszcze wietrzymy futrerko na balkonie ale doopka szybko marznie i już nie ma przesiadywania na dworku, 3 minuty i powrót w pielesze :lol: :lol: :lol: :lol: