Strona 190 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 07 sie 2014, 20:17
autor: atomeria
asiak pisze: Jako, że jesteś pierwszą osobą składającą wniosek, mianuję Cię wiceprezesem :ok: :ok: :ok:
Jest nas już dwie w klubie <rotfl> <rotfl> <rotfl>
<hura> <hura> <hura> Dziękuję!
To chyba trzeba by naszemu klubowi założyć nowy wątek <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 07 sie 2014, 20:21
autor: asiak
Witaj w klubie <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 08 sie 2014, 10:15
autor: yamaha
:haha: To dopiero porzadny Prezes : nawet nie minal tydzien, a tu wniosek juz rozpatrzony ! I to jeszcze pozytywnie <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 sie 2014, 15:22
autor: EsteraR
Uff trochę miałam do nadrobienia :D
Kituni "wyginam śmiało ciało" w rondelku - rewelacja <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 13 sie 2014, 17:02
autor: ozon
Mój Bajzelek zamieszkał z nami 11.08, ale dwa lata temu tak sobie pozwoliłam zacytować z innego wątku, bo to minął poniedziałek, minął wtorek, mija środa <mrgreen> a okolicznościowych fotek dalej nie ma <gwiżdże>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 13 sie 2014, 17:59
autor: atomeria
<mrgreen>
Bajzelek dostał na tę okoliczność żabkę od Kituni <mrgreen> Ale Pańcia nie była zadowolona z tego prezentu, więc ją zabrała i wyniosła. Natomiast w sobotę (o ile dobrze pamiętam), Kitunia wparowała do domu z myszką w zębach <strach> Oczywiście była też forpoczta w postaci Puszka, wybiegł przed Kitnią z tarasu i pognał do sypialni ile sił w krótkich łapkach <mrgreen> Pewnie pod łóżko. Myszkę trudniej było złapać, ale Pańć dał radę, przy pomocy Kitki oczywiście :kotek: Pańć wyniósł ją, tak jak prosiłam, tylko mamrotał coś pod nosem, że potem po poddaszu będzie nam biegać <mrgreen>
To ciekawe, że tylko Kitka ściga ofiarę do upadłego, Bajzelek na początku jej towarzyszy, ale szybko się zniechęca, za to Puszek... Puszek to widać wrażliwa istotka :kotek: Przeraża go, kiedy się komuś krzywda dzieje.

A wracając do Bajzelka :kotek: Tak, to już dwa lata i niezmienne zachwycam się tym jak się rozwija i jakim jest wspaniałym kocurkiem <serce> Pisałam kiedyś, że z racjonalnego punktu widzenia, jako kocię nie był dobrym wyborem, mając dzisiejszą wiedzę, nie zdecydowałabym się na niego. I to byłby straszny błąd <mrgreen> Był najbardziej wycofany z całego miotu, do ludzi wcale się nie garnął, Pani Ewa, hodowczyni, wręcz odradzała mi go, proponując jednego z jego bardziej przebojowych braci. Ale ja się na szczęście uparłam. Trochę trwało, zanim nam zaufał, bywały okresy, kiedy mnie raptem tolerował, a przed TŻ wręcz uciekał (a na pewno nie miał powodu). Przełom nastąpił rok temu i od tego czasu niezmiennie i każdego dnia wzrusza mnie i zachwyca nowymi dowodami swojego przywiązania do nas <zakochana> To obecnie najbardziej miziasty kot z mojej trójki :kotek: Nie sprawia już wrażenia lękliwego, powiedziałabym, że jest zrównoważony.
Pewnie zgrzeszę zarozumiałością, ale wierzę, że to wszystko to nagroda za naszą miłość i cierpliwość.
Kocham mojego Bajzelka <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 13 sie 2014, 18:09
autor: Betuś
Bajzelek <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Dobrze, ze Pańcia sie uparła i wybrała Ciebie :kotek: <serce>
Wspaniały jest, a to co o nim piszesz przypomina mi charakter Bohuna :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 13 sie 2014, 18:11
autor: Becia
Agnieszko, pięknie opisałaś Bajzelka <serce> Życzę Wam wielu kolejnych, wspólnych lat pełnych wzajemnej miłości :kiss: :kotek: :kwiatek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 13 sie 2014, 18:13
autor: Danusia
Agnieszko tak cieplutko napisałaś o swojej kociej bandzie i Bajzelku <serce> :kotek:
A te myszki , żabki i inne biegające to tylko kocie żywe zabawki :ok: <lol> Kolorkowi już jakieś takie czarne z chitynowym pancerzykiem wyciągałam z pysia brrrr no zbój takie lubi do zabawy <lol>

Według mnie dokładnie właśnie tak jest : Ile ciepła , uczucia ,serca my dajemy naszym kocim dziecinkom tyle one oddają i to niejednokrotnie w wielokrotnej ilości .
Koloruś był dzikuskiem nie dawał się głaskać zwiewał równo ,a dziś jedno wielkie miziadło i naczelny baranek <lol> on wiecznie baranki robi i biegnie do nas z pysiem do całowania.

Dlatego Bajzelek w tak kochającym go domku stał się wyjątkowym koteczkiem <zakochana> <zakochana>

:kotek: :kotek: :kotek: :pies: <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 13 sie 2014, 18:52
autor: ozon
atomeria pisze: Kitka ściga ofiarę do upadłego
O rany, boję się zaglądać do yamahy, za chwilę będę się bała zaglądać też tutaj <strach> <lol> Chociaż Tajga nie lepsza, tylko dostępnych potencjalnych ofiar ma mniej <mrgreen>
atomeria pisze: Puszek to widać wrażliwa istotka :kotek: Przeraża go, kiedy się komuś krzywda dzieje.
Puszku, Pańcia chyba sobie trochę żarty z Ciebie stroi, ale Ty nie słuchaj, Ty na pewno naprawdę jesteś Puszystym Smokiem o Serduszku Złotym :kotek: <serce>
atomeria pisze:A wracając do Bajzelka :kotek: Tak, to już dwa lata i niezmienne zachwycam się tym jak się rozwija i jakim jest wspaniałym kocurkiem <serce> Pisałam kiedyś, że z racjonalnego punktu widzenia, jako kocię nie był dobrym wyborem, mając dzisiejszą wiedzę, nie zdecydowałabym się na niego. I to byłby straszny błąd <mrgreen> Był najbardziej wycofany z całego miotu, do ludzi wcale się nie garnął, Pani Ewa, hodowczyni, wręcz odradzała mi go, proponując jednego z jego bardziej przebojowych braci. Ale ja się na szczęście uparłam. Trochę trwało, zanim nam zaufał, bywały okresy, kiedy mnie raptem tolerował, a przed TŻ wręcz uciekał (a na pewno nie miał powodu). Przełom nastąpił rok temu i od tego czasu niezmiennie i każdego dnia wzrusza mnie i zachwyca nowymi dowodami swojego przywiązania do nas <zakochana> To obecnie najbardziej miziasty kot z mojej trójki :kotek: Nie sprawia już wrażenia lękliwego, powiedziałabym, że jest zrównoważony.
Pewnie zgrzeszę zarozumiałością, ale wierzę, że to wszystko to nagroda za naszą miłość i cierpliwość.
Kocham mojego Bajzelka <serce>
<serce> <serce> <serce> A taka opowieść zastępuje każde, nawet najpiękniejsze zdjęcie <serce> <serce> <serce>

:hidden: <offtopic> :hidden:
Danusia pisze:A te myszki , żabki i inne biegające to tylko kocie żywe zabawki :ok: <lol>
Danusiu, bójże się dobrych bogów wszystkich, takie rzeczy opowiadać <strach> <lol>