Jakie dobre wieści <hura> Tego było mi dziś trzeba.
Kupala nie ma, bo z czego miała go wyprodukować, pewnie zaraz będzie, ale nie zaszkodzi jak dasz jej dwa dni pod rząd bezo-pet.
Kitunia też nie nosiła kubraczka i nie interesowała się raną ponad normalną toaletę, nic się nie wydarzyło. Ale tak czy inaczej trzeba być czujnym.
Pożądany urobek znalazł się w kuwecie <mrgreen> Jeśli wszystkie problemy rozwiązują się tak, jak ten, od samego opisania na forum, to ja tu zaraz sporządzę całą listę <lol>
ozon pisze:Pożądany urobek znalazł się w kuwecie <mrgreen> Jeśli wszystkie problemy rozwiązują się tak, jak ten, od samego opisania na forum, to ja tu zaraz sporządzę całą listę <lol>
Kiedyś w którymś wątku naskarżyłam na Kitunię, że od kilku tygodni rano nie przychodzi się pomiziać. Następnego ranka przyszła <mrgreen> Poważnie (ale zdaje się, że był to incydent
ozon pisze:Pożądany urobek znalazł się w kuwecie <mrgreen> Jeśli wszystkie problemy rozwiązują się tak, jak ten, od samego opisania na forum, to ja tu zaraz sporządzę całą listę <lol>
Koniecznie opisz i niech się rozwiązują wszystkie :-) :-) :-)
Super, że dzielna Tajgunia ulżyła sobie w kuwetce i niech dochodzi do siebie słodka dziecinka <serce> <serce>
Najpierw kupala nie było, a teraz mamy ich trochę za wiele i w bardzo nieprzyjemnej konsystencji. Zastanawiam się, czy to może być reakcja na antybiotyk czy na zbyt dużą ilość mokrego jedzenia (Tajga jest sucholubna, z mokrego jada tylko tuńczyka i to tylko z Almo Nature, więc to dostawała po sterylce do jedzenia - w sumie zjadła ok. 2,5 małej - 70 g - puszeczki). W nocy wrzuciłam jej do miseczki weterynaryjną karmę Hill's (i/d) i mam wrażenie, że jest już ciut lepiej. Teraz pędzę do działu zdrowotnego po naukę, bo takich problemów jeszcze nie mieliśmy.
Aguś, momentami mam wrażenie, że Tajga czuje się aż za dobrze <mrgreen> Uskutecznia takie biegi, jakby w życiu na żadnym zabiegu nie była. Staramy się ją jakoś mitygować, bawimy się spokojnie, żeby kotek za dużego wysiłku nie miał, no to Tajga z braku atrakcji uprawiała wczoraj późnym wieczorem dzikie skoki i tańce nad swoją szklanką z wodą <mrgreen> A kupale zdecydowanie coraz lepsze, podanie weterynaryjnej karmy pomogło <tańczy>