Strona 20 z 178
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:00
autor: elsa
Moja Nataszka jest kociarą od urodzenia, to jest nieprawdopodobne! Wstyd się przyznać, ale jeszcze rok z kawałkiem temu nie miałam zielonego pojęcia, jak wspaniałymi istotami są KOTY! To mojej córce zawdzięczam kociozakręcenie, dzięki jej determinacji w dążeniu do realizacji marzeń, a było to oczywiście posiadanie kociaka (bo ile można być kotem samemu

), wpadłam po uszy i rozkochałam się w kotach <serce> A jej radość na 2 kociaki na pewno będzie bezcenna <serce> Najlepsze jest to, że ja za każdym razem jak wspominam o kociaku, to mówię "dziewczynki", czy "Sonia i Rominka" i zaraz się poprawiam, że to niby przejęzyczenie, tak żeby nie wydało się jaka jest prawda <mrgreen>
Sama nie wierzę, że to już całkiem niedługo, to będzie dla nas zupełnie nowe doświadczenie. Zawsze mieliśmy psa i kota, teraz to będzie zupełnie nowa konfiguracja i to w powiększonej ilości, bo sztuk 3 :-) <serce> Bardzo się tym emocjonujemy!
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:11
autor: Malena
Kostek jesteś boski, a Twoja pańcia to zdolniacha <mrgreen>
Śliczną będziesz miała brygadę, już się zakochałam - zastanawiam jak dasz radę szczotkować trzy koty na raz w tym jeden długowłosy <shock> ja ledwo sobie radzę z latającym futrem moich dwóch sierściuszków.
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:26
autor: elsa
Malena pisze:Kostek jesteś boski, a Twoja pańcia to zdolniacha <mrgreen>
Śliczną będziesz miała brygadę, już się zakochałam - zastanawiam jak dasz radę szczotkować trzy koty na raz w tym jeden długowłosy <shock> ja ledwo sobie radzę z latającym futrem moich dwóch sierściuszków.
<pokłon> Miło, dzięki wielkie za uznanie <serce>
Ej, no długowłose będą dwa <mrgreen> Ja i tak odkurzam chatę kilka razy dziennie, więc latające kłaki mi niestraszne

Najważniejsze, żeby sam zabieg przebiegał bezproblemowo, z resztą sobie poradzę

Bo Kościu to ucieka jak widzi szczotkę i nie bardzo współpracuje jak już dochodzi do czesania <wsciekly>
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:32
autor: Malena
KILKA RAZY DZIENNIE??????!!!!!!! Elsa czy to znaczy, że nie pracujesz zawodowo? czy może jesteś tak poukładana, że jeszcze przed pracą zasuwasz z odkurzaczem

Mój Yoguś strasznie nie lubi szczotkowania, Carmela też, ale ją można przekupić smakołykami THRIVE <lol>
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:33
autor: elsa
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:35
autor: Malena
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
ostatnia fotka - ta minka - rozkoszna <serce>
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:38
autor: elsa
Malena pisze:KILKA RAZY DZIENNIE??????!!!!!!! Elsa czy to znaczy, że nie pracujesz zawodowo? czy może jesteś tak poukładana, że jeszcze przed pracą zasuwasz z odkurzaczem

Mój Yoguś strasznie nie lubi szczotkowania, Carmela też, ale ją można przekupić smakołykami THRIVE <lol>
Pracuję, wychowuję dziecko i będzie, że 3 koty <mrgreen> No, przed pracą odkurzam, ale głównie łazienkę, gdzie jest wysyp żwiru po wczesnoporannym kuwetowaniu. Tylko mam taki patent w postaci odkurzacza bezprzewodowego, który jest zawsze pod ręką i po prostu śmigam nim zamiast latania na miotle 8-) Naprawdę przydatna rzecz i zakupiona zaraz po podjęciu decyzji o kupnie Soni i Rominki :-) Teraz jak widzę fruwającego kłaka, to chwila moment i po sprawie

Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 12:42
autor: Aga L.
Teraz jak widzę fruwającego kłaka, to chwila moment i po sprawie
Ha ha, od razu mam wizję kobiety która mówi: a, wstanę sobie o 4, umyję okna, ugotuję dwudniowy obiad, wyprasuję, ogarnę dom, co to w końcu te 3 pokoje, godzinka, szybko idzie a potem to już tylko obudzić rodzinę, zrobić im śniadanie, odwieźć dzieci do szkoły, żaden problem

Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 13:01
autor: asiak
Elsa, czy Ty zawodowo zajmujesz się fotografią?
Bo fotki przecudne.. jak ja bym chciała umieć takie robić.. <oops>
Re: *Kostek*
: 20 wrz 2015, 13:10
autor: Malena
elsa pisze:
Pracuję, wychowuję dziecko i będzie, że 3 koty <mrgreen> No, przed pracą odkurzam, ale głównie łazienkę, gdzie jest wysyp żwiru po wczesnoporannym kuwetowaniu. Tylko mam taki patent w postaci odkurzacza bezprzewodowego, który jest zawsze pod ręką i po prostu śmigam nim zamiast latania na miotle 8-) Naprawdę przydatna rzecz i zakupiona zaraz po podjęciu decyzji o kupnie Soni i Rominki :-) Teraz jak widzę fruwającego kłaka, to chwila moment i po sprawie

Wielki szacun dla Ciebie! aż wstyd się przyznać ja odkurzacz wyciągam raz, może dwa razy w tygodniu <oops> ostatnio suszę głowę TŻ'owi o odkurzacz bezprzewodowy, ale on uparcie twierdzi że to drogie i że baterie nietrwałe

napisz jaki masz model, czy ma dobre ssanie i czy jesteś zadowolona?