Strona 1910 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 11 cze 2018, 15:02
autor: fado123
O rety jak pięknie :mdleje:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 11 cze 2018, 16:57
autor: ozon
W sumie to niebo mam nad głową tak samo niebieskie :gwizdze: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Dobrego wypoczynku! :kiss:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 16 cze 2018, 07:11
autor: yamaha
Byyyycze sie okrutnie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
I nawet mi nie wstyd :lol:
Milego weekendu wszystkim zycze :kwiatek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 10:43
autor: Ula
Yam , korzystaj ! I wstaw czasem :foto: dla tych co nie mogą :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 15:57
autor: yamaha
Jak tu w takich warunkach wytrzymac kolejny tydzien, no powiedzcie, jak? :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 16:00
autor: yamaha
Tlumy ludzi, i w basenie i na plazy, nie ma gdzie recznika polozyc :strach:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 16:04
autor: yamaha
Co robic, jakos we dwojke moze wytrzymamy, po to sie przeciez w trudnych chwilach ma druga polowe, nie? :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 16:14
autor: yamaha
Zapomnialabym o wstretnym zarciu, o ktorym juz wspominalam.... Nie do przelkniecia :strach:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 16:29
autor: Jaskier
;-( ;-( ;-( ;-(
W życiu bym nie pojechał - ani jednej jabłoni, ludzie chodzą w sandałach bez skarpet a na plaży nie ma parawanów...
Jak żyć... ;-)) A tak małych porcji nie ma nawet w Domu Zdrojowym "Kombatant" w Kołobrzegu :mrgreen:

ZAZDRASZCZAM :poklon:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 17:39
autor: BabaJaga
Jaskier pisze: 17 cze 2018, 16:29 ;-( ;-( ;-( ;-(
W życiu bym nie pojechał - ani jednej jabłoni, ludzie chodzą w sandałach bez skarpet a na plaży nie ma parawanów...
Jak żyć... ;-)) A tak małych porcji nie ma nawet w Domu Zdrojowym "Kombatant" w Kołobrzegu :mrgreen:

ZAZDRASZCZAM :poklon:
No właśnie! I jeszcze dodam, że te tłumy plażowiczów szpetnie zniechęcają do opalania. Słońca przez nich nie widać. Aaaa... bym zapomniała... gdzie tam lody Bambino, gdzie gofry ze śmietaną i truskawkami, gdzie zimne piwo z beczki, zapach rybki smażonej na zeszłorocznym oleju rzepakowym, gdzie błogi wiaterek i fale? Gdzie psy otrzepujące sierść po kąpieli i sypiące przy kopaniu piachem na świeżo wyolejkowanych plażowiczów? No gdzie? A brak gęstej miszkulancji glonów w morzu świadczy o braku w nim prawdziwego życia! Też, za Chiny Ludowe, bym się nie pisała na takie nudziarstwo. Błe! :-?

Chociaż... może? Ech, co za życie! :ok: :mrgreen: