Strona 1911 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 18:33
autor: yamaha
:rotfl: :rotfl:
No paskudnie jest no co tu duzo gadac, ledwie wytrzymuje :haha:
Wlasnie wrocilismy z kolejnej kolacji... Mowilam, ze przytyje 7 kg w dwa tygodnie? KLAMALAM! :facepalm:
Obawiam sie, ze na 7 sie nie skonczy :-o
Obiecalam sobie zielona salate z kukurydza i kawalkami kurczaka. I wode gazowana.
A wyszla bloody mary z orzeszkami i oliwkami. Potem jelenina w zielonym sosie curry z indyjskim chlebkiem, ktory uwielbiam. Do tego salatka :haha: bo pysznie wygladala z ta fioletowa cebulka i oliwkami. I kieliszek rozowego wina, bo przeciez tak ladnie pasowalo.... Na deser kawaleczki jablek smazone w karmelu z kulka kawowych lodow i beza.....
Leze przed meczem Niemcy-Mexyk i kwicze :mdleje:
Tak sie nie da przezyc kolejnego tygodnia.... Bo tak jest co poludnie i co wieczor :mdleje:
O porannych omletach na zamowienie i nalesnikach z bananami, kiwi i marakuja tez lepiej nie bede wspominac, bo i po co :-?
Wieloryyyyybem wyjade :facepalm:
Nieprzyzwoicie opalonym i wypoczetym, ale wielorybem :-?

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 20:28
autor: MoniQ
Wieloryby są super, nie będziesz żałować :-D
Ja zjadłam właśnie kilo czereśni i zaraz pęknę, nie wiem jak Ty miescisz to wszystko :roll:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 20:55
autor: Jaskier
yamaha pisze: 17 cze 2018, 18:33 :rotfl: :rotfl:
No paskudnie jest no co tu duzo gadac, ledwie wytrzymuje :haha:
Wlasnie wrocilismy z kolejnej kolacji... Mowilam, ze przytyje 7 kg w dwa tygodnie? KLAMALAM! :facepalm:
Obawiam sie, ze na 7 sie nie skonczy :-o
Obiecalam sobie zielona salate z kukurydza i kawalkami kurczaka. I wode gazowana.
A wyszla bloody mary z orzeszkami i oliwkami. Potem jelenina w zielonym sosie curry z indyjskim chlebkiem, ktory uwielbiam. Do tego salatka :haha: bo pysznie wygladala z ta fioletowa cebulka i oliwkami. I kieliszek rozowego wina, bo przeciez tak ladnie pasowalo.... Na deser kawaleczki jablek smazone w karmelu z kulka kawowych lodow i beza.....
Leze przed meczem Niemcy-Mexyk i kwicze :mdleje:
Tak sie nie da przezyc kolejnego tygodnia.... Bo tak jest co poludnie i co wieczor :mdleje:
O porannych omletach na zamowienie i nalesnikach z bananami, kiwi i marakuja tez lepiej nie bede wspominac, bo i po co :-?
Wieloryyyyybem wyjade :facepalm:
Nieprzyzwoicie opalonym i wypoczetym, ale wielorybem :-?
Koszmar... Żeby nie można było normalnie schabowego z bitymi ziemniakami??? Popić herbatą ze szklanki w koszyczku...
Dużo Ci płacą za te tortury? ;-))

Dawaj zdjęcia, dużo zdjęć :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 17 cze 2018, 20:58
autor: agniecha
Yam ,no cierpię razem z Tobą :lol: Trzymaj się , bądź dzielna :mrgreen:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 cze 2018, 06:11
autor: yamaha
Widze, ze trzymacie za mnie kciuki, kochani jestescie :kiss:
Moze jakos do soboty wytrzymam :mrgreen:
Dzis plan zajrzec do spa, na masazyk :mrgreen:

Wczoraj wyprobowalismy rowery wodne :mrgreen: Sa super, wiec pewnie w ramach udawania, ze aktywni sportowo jestesmy, czesciej pokorzystamy :mrgreen:

Najsmieszniejsze z zarciem jest to, ze w ubiegly piatek, w 14 rocznice naszego poznania sie z TZ'em, wybralismy sie wieczorem na bardzo romantyczna kolacje do restauracji na plazy :milosc:
I wiecie co ? Otoczenie, atmosfera i klimat rewelka :serce:, ale zarcie to bylo najmniej smaczne z calego tygodnia :lol:

A co to schabowych i bambino.... Skojarzylo mi sie, ze w pierwszy dzien naszego pobytu tutaj spotkalismy pare Polakow.... Jako, ze oni miali za soba tydzien pobytu, pytam, czy jedzenie tu dobre.... A babka mi na to : no doooobre, tylko duzo rzeczy proponuja, ktorych ja nie znam, wiec nie biore. Pizza jest bardzo dobra.
Padlam :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 cze 2018, 08:19
autor: Jaskier
yamaha pisze: 18 cze 2018, 06:11 <CIACH>
Skojarzylo mi sie, ze w pierwszy dzien naszego pobytu tutaj spotkalismy pare Polakow.... Jako, ze oni miali za soba tydzien pobytu, pytam, czy jedzenie tu dobre.... A babka mi na to : no doooobre, tylko duzo rzeczy proponuja, ktorych ja nie znam, wiec nie biore. Pizza jest bardzo dobra.
Padlam :haha:
Zawsze jak widzę, słyszę lub sam przeżywam takie sytuacje to kojarzy mi się scena z Batorym i nieśmiertelne Pawlakowe "TO!" :rotfl:
Scena w restauracji od 2:07, niestety nie udało się zrobić linka do konkretnego fragmentu filmu
https://www.cda.pl/video/212280074

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 cze 2018, 08:58
autor: Sonia
Yam strasznie mi żal, że takie męczarnie Cię tam spotykają, no zmarnowany urlop jak nic :mrgreen:
Dobrze, że masz więcej urlopu, to może następny będzie bardziej udany :lol:

Cudne widoki, a najbardziej to mi się te pustki wokół podobają, że nie musisz się ściskać w tłumie ludzi :ok:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 cze 2018, 10:07
autor: Luinloth
To ja jestem raczej z tych, co by próbowali wszystkiego i zwłaszcza tego, czego nie znam :lol: no a potem wieloryb :lol:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 cze 2018, 10:14
autor: MoniQ
Mnie to zawsze fascynuje, bo znam ludzi, którzy podróżują sporo i wszędzie jedzą w McD :facepalm:
Ja może nie jestem w tych co zjedzą wszystko łącznie z szarańczą (zwłaszcza, że akurat takie atrakcje u mnie odpadają z założenia), ale lokalne jedzenie jest zawsze częścią podróży :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 18 cze 2018, 11:59
autor: fado123
A ja tam Cię yama wcale nie żałuję . Sama chciałaś jechać więc teraz się męcz :lol: :lol: :lol: :lol: ;) Daj jakieś zdjęcia pliss