Strona 194 z 352
Re: Bella & Carlos
: 01 cze 2014, 10:44
autor: Sonia
Cieszę się bardzo, że Bellunia ma się już dużo lepiej
Trzymam nadal kciuki za jej zdrówko <ok> <ok>
Re: Bella & Carlos
: 01 cze 2014, 11:49
autor: Yolla
dobrze że z Bellusi łapką lepiej
zdjęcia przecudne <zakochana>
Re: Bella & Carlos
: 01 cze 2014, 19:41
autor: Betuś
Belluniu, cieszę się, że jest lepiej <ok> <ok> <ok>
Też chciałam zapytać co teraz jedzą?
Re: Bella & Carlos
: 02 cze 2014, 13:31
autor: Agnes
Tak sobie czasem myśle, że te fotki komórkowe to są najfajniejsze,
nic nie ustawiane, nic nie pozowane, a *chwila złapana :-)
Carlos jakby przyłapany na gorącym uczynku <lol>
Bella pokolorowana cudnie <serce>
ciesze się, że jest poprawa i kciuków za jej zdrówko nie odpuszczam

Re: Bella & Carlos
: 02 cze 2014, 15:58
autor: Yolla
wczoraj przewróciłam kartkę w kalendarzu i ..... Bliźniaki posiadam teraz na ścianie <mrgreen>
Re: Bella & Carlos
: 02 cze 2014, 20:38
autor: atomeria
Nieustające <ok> <ok> <ok> za dalsze postępy leczenia Belluchny
Tak sobie pomyślałam, że dwie różne karmy w miseczkach faktycznie mogą być powodem obżarstwa, u nas tak było z Puszkiem, jak do nas przyjechał, to jadł i swoją (RC British Kitten) i Starszaków (wtedy PoN) i bynajmniej nie po połowie porcji <mrgreen>
Re: Bella & Carlos
: 03 cze 2014, 11:56
autor: Mago
Agnieszko a co to za bakteria?
Ja miałam taką sytuację, w której w badaniu posiewu wyszły mi bakterie i wet nie chciał podać antybiotyku. Uparłam się w rozmowie z wetem. Antybiotyk dostaliśmy.
Miałam tak z Luną, też nie mogłam zbić pH, dodatkowo zaczęła mieć delikatne i trudne do uchwycenia problemy z oddawaniem moczu. Przeleczenie antybiotykiem było skuteczne.
Re: Bella & Carlos
: 03 cze 2014, 13:02
autor: AgnieszkaP
Mago pisze:Agnieszko a co to za bakteria?
Proteus.
Małgosiu, konsultowałam ten wynik z wetką nefrolog, tą, która leczy Kolorusia Danusi.
To dobra wetka.
Betuś pisze:Też chciałam zapytać co teraz jedzą?
Suche wyłącznie TOTW i w przypadku Belli w kuwecie jest o niebo lepiej niż przy PON. Z mokrego 2-3razy w tygodniu surowe mięso, troszkę puszki.
Załamana jestem. Na drugi dzień po odstawieniu Metacamu (podawanego przez 10 dni) wróciła kulawizna. Jest gorzej niż przed podaniem leku (W trakcie podawania leku była poprawa). Nie mam pojęcia, co robić. Od września była dwa razy usypiana, żeby zrobić RTG. W sumie widziało ją pięciu wetów, w tym dwóch chirurgów i ortopeda. Ze zdjęć nic jednoznacznego nie wynika, z badania kota w gabinecie - też. Jak to określił ortopeda, kot nie chce współpracować, nie daje żadnych oznak (raz czy dwa się oblizała, co może świadczyć o bólu).
Walczymy, żeby ograniczyć wagę. Ale czy mogę coś jeszcze zrobić????

Re: Bella & Carlos
: 03 cze 2014, 13:14
autor: Mago
Aga, mój wet był świetny. Nie przeszkadzało mi to z nim dyskutować. Raz się nawet pokłóciłam i było mi z tym fatalnie. Ale to moje koty, nie jego. Mi zawsze zależało bardziej i bardziej szukałam, dociekałam.
Nie słyszałam wcześniej. Wrzuciłam w googla nazwę bakterii. Odpowiada miedzy innymi za wysokie pH, a nawet zapalenie kości, stawów... może podrzuć koncepcję wetom?
Re: Bella & Carlos
: 03 cze 2014, 13:17
autor: Dorszka
Metacam jest tylko lekiem objawowym, działał przeciwbólowo. Bella nie kulała, bo jej nie bolało.
Nie będę dyskutowała z lekarzem, bo i tak będę na przegranej pozycji. W pęcherzu jest bakteria, której tam być nie powinno. To również bakteria, która może być odpowiedzialna za stany zapalne w stawach. Ja bym przeleczyła, i to gruntownie, czyli kilka tygodni, jak się to robi przy zakażeniach dróg moczowych. Oczywiście jedynie lekami z anybiotykogramu, bo na pewno taki zrobili w laboratorium.