Missy od konca maja (i naszego wyjazdu na wakacje do Polski) jest kotem.... podworkowym
Najpierw u Dziadka, potem z moja Mamcia, ktora byla u nas cale lato, a teraz z nami, bo mamy troche urlopu i spedzamy go w domciu
Kot CALE DNIE w ogrodzie, do domu wraca na jedzenie i na noc

Ciekawe co sie bedzie dzialo w poniedzialek w jej malej kociej glowce, jak wszystko wroci do dawnego starego porzadku
(fotka sprzed sekundy, tylko taka mam, bo w ogrodzie jakos nigdy aparat nie pod reka, zreszta u nas goraco straszliwie, Missy spedza dni schowana pod samochodem albo pod krzewem laurowym

)