Szoko i Lesia Chakram*Pl
- Mada
- Hodowca
- Posty: 104
- Rejestracja: 31 maja 2010, 17:53
- Hodowla: CHAKRAM*PL
- Kontakt:
- babelkowa
- Posty: 20
- Rejestracja: 26 sty 2010, 23:53
Witamy ponownie i dziękujemy za ciepłe przyjęcie :-)
Z wieści aktualnych:
Panny zrobiły mi psikusa. Obudziłam się rano zdziwiona, że dziś wyjątkowo nie zbudziło mnie podgryzanie w stopy i pacanie łapkami po twarzy... Wstałam i zaczęłam szukać łobuzów. W ulubionych miejscach ich nie znalazłam. Rozeta pusta, w iglo wkładki brak, szuflady puste, pod łóżkiem nie ma nikogo. Przeszłam całe mieszkanie i NIC! Przyznam, że lekko spanikowałam. Po kilku minutach znalazłam łobuziary w garderobie, słodko śpiące na moich swetrach. Swoją drogą zastanawiam się w jaki sposób się tam dostały...? <shock>
Baby strasznie urosły, chyba je dziś zważę, bo patrzę patrzę i uwierzyć w ten nagły wzrost nie mogę.
Jak ogarnę się z fotosikiem, postaram się wrzucić jakieś aktualne zdjęcia dziewczyn.
Pozdrawiamy
PS. Przed chwilką Szoko zaczęła gadać przez sen, uwielbiam to <zakochana>
Z wieści aktualnych:
Panny zrobiły mi psikusa. Obudziłam się rano zdziwiona, że dziś wyjątkowo nie zbudziło mnie podgryzanie w stopy i pacanie łapkami po twarzy... Wstałam i zaczęłam szukać łobuzów. W ulubionych miejscach ich nie znalazłam. Rozeta pusta, w iglo wkładki brak, szuflady puste, pod łóżkiem nie ma nikogo. Przeszłam całe mieszkanie i NIC! Przyznam, że lekko spanikowałam. Po kilku minutach znalazłam łobuziary w garderobie, słodko śpiące na moich swetrach. Swoją drogą zastanawiam się w jaki sposób się tam dostały...? <shock>
Baby strasznie urosły, chyba je dziś zważę, bo patrzę patrzę i uwierzyć w ten nagły wzrost nie mogę.
Jak ogarnę się z fotosikiem, postaram się wrzucić jakieś aktualne zdjęcia dziewczyn.
Pozdrawiamy
PS. Przed chwilką Szoko zaczęła gadać przez sen, uwielbiam to <zakochana>
- Mada
- Hodowca
- Posty: 104
- Rejestracja: 31 maja 2010, 17:53
- Hodowla: CHAKRAM*PL
- Kontakt:
- babelkowa
- Posty: 20
- Rejestracja: 26 sty 2010, 23:53
Witamy po dłuższej przerwie :-)
Dziewczyny rosną, niedawno skończyły 8 miesięcy. Lesia rośnie nawet za bardzo... i jest to niestety wzrost wszerz. A może po prostu jest typem kotka grubokościstego? <mrgreen>
Wagi dziewczyn to:
Panna Lilianna 3750g
Panna Szokolada 3560g
Mogłoby się wydawać, że 200g różnicy to niewiele, ale jak patrzę na dziewczyny, to budową różnią się bardzo. Szoko jest zgrabna, gibka, a Lesia to taka przyciężka, otłuszczona klucha :-)
Z wiekiem nasze kociołki stały się bardziej gadatliwe. Zdarza się, że po wyjściu męża do pracy, Lesia łazi po mieszkaniu, zagląda we wszystkie kąty, drze się wniebogłosy, żeby ostatecznie zalec pod drzwiami pokoju w którym najczęściej mąż przebywa. No cóż... Lesia z założenia miała być jego kotem, więc to właśnie jego kocha najbardziej. I pewnie dlatego nasza LilaPannica sypia z nim w nocy na jego poduszce <mrgreen>
Szoko nadal jest szalejem do kwadratu. Wiecznie coś goni (białe myszki...?), poluje na coś, wspina się na meble. To typ odważnego, dzielnego kotka. Bardzo szybko nauczyła się chodzić na szelkach i zaliczyła ostatnio krótki spacer po balkonie.
Jestem z Szokoladnika bardzo dumna, bo od niedawna nie musimy mieszać jej kulek z mięskiem. Od początku jej pobytu u nas, suche kulki były niejadalne. To duży krok w jej dotychczasowym kocim życiu :-)
Szoko sypia ze mną pod moją kołdrą, uwielbiam ten jej zwyczaj...
I tym to sposobem koty podzieliły się nami sprawiedliwie. Leszek stanowi personel Lesiowy, ja usługuję Szokoladzie <lol>
W prezentacji z linka na pierwszej stronie wątku, pojawiły się nowe zdjęcia dziewczyn. Niestety trzeba przeklikać do połowy, bo nowe fotki wgrały się od końca.
Wszystkim zainteresowanym życzymy miłego oglądania.
Pozdrawiamy
M&L&Sz&L :-)
Dziewczyny rosną, niedawno skończyły 8 miesięcy. Lesia rośnie nawet za bardzo... i jest to niestety wzrost wszerz. A może po prostu jest typem kotka grubokościstego? <mrgreen>
Wagi dziewczyn to:
Panna Lilianna 3750g
Panna Szokolada 3560g
Mogłoby się wydawać, że 200g różnicy to niewiele, ale jak patrzę na dziewczyny, to budową różnią się bardzo. Szoko jest zgrabna, gibka, a Lesia to taka przyciężka, otłuszczona klucha :-)
Z wiekiem nasze kociołki stały się bardziej gadatliwe. Zdarza się, że po wyjściu męża do pracy, Lesia łazi po mieszkaniu, zagląda we wszystkie kąty, drze się wniebogłosy, żeby ostatecznie zalec pod drzwiami pokoju w którym najczęściej mąż przebywa. No cóż... Lesia z założenia miała być jego kotem, więc to właśnie jego kocha najbardziej. I pewnie dlatego nasza LilaPannica sypia z nim w nocy na jego poduszce <mrgreen>
Szoko nadal jest szalejem do kwadratu. Wiecznie coś goni (białe myszki...?), poluje na coś, wspina się na meble. To typ odważnego, dzielnego kotka. Bardzo szybko nauczyła się chodzić na szelkach i zaliczyła ostatnio krótki spacer po balkonie.
Jestem z Szokoladnika bardzo dumna, bo od niedawna nie musimy mieszać jej kulek z mięskiem. Od początku jej pobytu u nas, suche kulki były niejadalne. To duży krok w jej dotychczasowym kocim życiu :-)
Szoko sypia ze mną pod moją kołdrą, uwielbiam ten jej zwyczaj...
I tym to sposobem koty podzieliły się nami sprawiedliwie. Leszek stanowi personel Lesiowy, ja usługuję Szokoladzie <lol>
W prezentacji z linka na pierwszej stronie wątku, pojawiły się nowe zdjęcia dziewczyn. Niestety trzeba przeklikać do połowy, bo nowe fotki wgrały się od końca.
Wszystkim zainteresowanym życzymy miłego oglądania.
Pozdrawiamy
M&L&Sz&L :-)
-
Marina
- Posty: 553
- Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24