Strona 3 z 6

: 26 sie 2011, 12:54
autor: animru
ojej, jaka tragedia.... bardzo mi przykro z powodu koteczki ;-( trzeba uważać na te nasze kociaste bardzo ;-(

nowy przychówek bardzo uroczy <ok>

: 26 sie 2011, 13:55
autor: aaGaa
i My witamy:)
... przykra bardzo wiadomość o Malutkiej, oby żyła sobie szczęśliwie za Tęczowym Mostem :*
... hmm za 5 minutek zostaniesz "mama" pięknej szylkreci - trzymam Kciuki za ciepłe przyjęcie jej przez Białaska :kotek:

: 26 sie 2011, 16:54
autor: wlapka
bardzo mi przykro... :-(
jednocześnie gratuluję nowego członka rodziny i życzę powodzenia w aklimatyzacji :-)

: 26 sie 2011, 17:05
autor: gosiaczek8807
Taka smutna wiadomość, najgorsze, że trudno uniknąć takiego zagrożenia :-(


Czekam niecierpliwie na nowe wieści o koteczce i przyjęciu jej przez Białego. Trzymam kciuki!

: 26 sie 2011, 20:13
autor: Sonia
Bardzo współczuję, że w taki sposób straciłaś swoją koteczkę :-(
Trzymam kciuki, żeby nowa Panienka zaskarbiła sobie serce Białaska <ok>

: 26 sie 2011, 22:14
autor: Bartolka
Wspólczuję bardzo... Wymiziaj swoje nowe Maleństwo i Białaska :-) Niech przyjaźń szybko się między nimi rozwinie :kotek: :kotek:

: 27 sie 2011, 13:23
autor: manita
przykro mi, że waszą koteczkę spotkał taki los. Mam nadzieję, że Mała dogada się z Białym.

: 27 sie 2011, 23:18
autor: Dracanka
<shock> a niedawno i moja Lulu miała przygodę w osą...
tym bardziej, jak przeczytałam, zamarłam ;-(
Współczuję przeogromnie

Ale po cichutku gratuluję Malutkiej,i żeby wszystko się już tylko dobrze układało :kiss:

: 29 sie 2011, 09:47
autor: An_M
Dziękuję za ciepłe słowa.

Jessica zwana przez nas Jess okazała się wspaniała kocią Damą, w pełnym tego słowa znaczeniu. Dla wszystkich domowników, tych na 2 nogach jest cudowna.... przymila się, łasi - ot taka kokietka z niej.

A Biały - hmmm. - tutaj juz troszkę mniej różowo. Trzymają siebie na dystans już praktycznie 3 dzień. Do łapoczynów całe szczęście nie dochodzi, ale Jess syczy gdy tylko Biały podejdzie zbyt blisko.
A Biały jest BARDZO zaciekawiony nową towarzyszką :)

Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej i wkońcu uda mi się ich zobaczyć razem przy miseczce :)

: 31 sie 2011, 11:36
autor: An_M
Kolejne dni za nami. Jess zachowuje się jakby mieszkała z nami od zawsze.
Przestała juz syczec na Białego, ale do przyjaźni jeszcze im wiele brakuje.
Śpią po dwóch stronach łóżka, mijają się już bez syków... czyli wszystko idzie ku dobremu.