Felix i Noris
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Felix i Noris
To prawda, ale na forum jest kilka liliowych urwisów, łącznie z moją Pyzą
Jest cudny <zakochana>
- Łatka
- Posty: 343
- Rejestracja: 23 maja 2014, 21:52
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wąbrzeźno
Re: Felix i Noris
Witamy i my
Także nowi bywalcy na forum . . . 
-
mimoo2
- Posty: 10
- Rejestracja: 31 maja 2014, 11:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubelskie
Re: Felix i Noris
Nie odzywaam się długo, ale czytałam namiętnie wątki innych 
Mój brytyjczyk ostatnimi czasy wybierał sobie w nocy moją głowę na spanie, wydawał przy tym dziwne dźwięki.... hmmmm. Uznałam, że należy już go wykastować - ma 7 miesięcy bez tygodnia.
Po pracy kota w transporter i do weta umówić się na kastrację. Pani go obejrzała, spytała czy niedawno coś jadł. Ja, że przed chwilą trochę suchego. Wet: to proszę go zostawić i przyjechać najwcześniej za godzinę. Chyba miałam głupią minę, pani się uśmiechnęła, a ja pomyślałam, że chyba wie co robi. Przyjechałam po 2 godz, kocio jak gdyby nigdy nic wszedł sobie do transporterka....bez jajek!!!!
Pamiętałam, że przy wcześniejszym kocie dłuższy czas kot miał nie jeść, po zabiegu też jeszcze kilka godzin. A teraz nic z tych rzeczy. Pani wyjaśniła mi, że teraz jeśli kot jest spokojny i da sobie wstrzyknąć jakiś środek w żyłę to usypia krótko na 15, 20 min i to wystarcza. Może po nim jeść i nie ma wymiotów. I miała rację. :-) Kot po powrocie do domu poszedł do kuchni, trochę zjadł i położył sie spać. Do wieczora nie zauważyłam, by był jakiś inny. Zero problemów, a jajek nie ma
Mój brytyjczyk ostatnimi czasy wybierał sobie w nocy moją głowę na spanie, wydawał przy tym dziwne dźwięki.... hmmmm. Uznałam, że należy już go wykastować - ma 7 miesięcy bez tygodnia.
Po pracy kota w transporter i do weta umówić się na kastrację. Pani go obejrzała, spytała czy niedawno coś jadł. Ja, że przed chwilą trochę suchego. Wet: to proszę go zostawić i przyjechać najwcześniej za godzinę. Chyba miałam głupią minę, pani się uśmiechnęła, a ja pomyślałam, że chyba wie co robi. Przyjechałam po 2 godz, kocio jak gdyby nigdy nic wszedł sobie do transporterka....bez jajek!!!!
Pamiętałam, że przy wcześniejszym kocie dłuższy czas kot miał nie jeść, po zabiegu też jeszcze kilka godzin. A teraz nic z tych rzeczy. Pani wyjaśniła mi, że teraz jeśli kot jest spokojny i da sobie wstrzyknąć jakiś środek w żyłę to usypia krótko na 15, 20 min i to wystarcza. Może po nim jeść i nie ma wymiotów. I miała rację. :-) Kot po powrocie do domu poszedł do kuchni, trochę zjadł i położył sie spać. Do wieczora nie zauważyłam, by był jakiś inny. Zero problemów, a jajek nie ma
-
mimoo2
- Posty: 10
- Rejestracja: 31 maja 2014, 11:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubelskie
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Felix i Noris
Bez jajek też ładnie wygląda <lol>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Felix i Noris
Piękny kotek bezjajotek <mrgreen>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Felix i Noris
sliczny kotek <serce>

