W moim przypadku wiem, że nic z tego nie wyjdzie. Miałam dokocić się czekoladowym kocurem o pomarańczowych oczach (moja pewność wynosiła 100%), ale wystarczyło, że zobaczyłam czarnego kocura z karbowaną sierścią i nagle przestałam widzieć różnicę między czekoladowym, a czarnym umaszczeniem. <gwiżdże>
A jak obejrzałam sobie tego pana http://kotybrytyjskie.vanti.pl/galeria_bartik.html to już nie widzę różnicy nawet między czekoladowym, a białym!
Ostatnio dokarmiam małego dzikusa rudzielca i serce mi bardzo mocno bije na jego widok, ale nie daje się spryciarz złapać! Sorry za <offtopic> . W moim przypadku to nie będzie racjonalna decyzja.
Gratuluję Twojego postanowienia w sprawie wyboru arystokraty i życzę konsekwencji. <mrgreen> Trzymam kciuki za brytyjczyka! :-)