Re: Kitka i Bazyl
: 06 lip 2013, 18:17
Masz rację - nie rozumiesz kota, jeśli chodzi o jego upodobania.elunia40 pisze: Zauważyłam że największe powodzenie ma pucharek, który stoi na parapecie okna. Mimo że jest głęboki i kotki moczą sobie brody, to najczęściej z niego korzystają. Co ciekawe, kocurek który niedawno do nas przybył i jest jeszcze malutki też najchętniej korzysta z tego pucharka, mimo że stoi wysoko i dla krótkich łapek łatwiej byłoby korzystać z miseczek które stoją na podłodze.
Bazyl pije chyba wyłącznie z miski psa.
Kitka z czego popadnie, włączając w to wysoką szklankę, nawet jeśli woda jest tylko na dnie, a ona musi wsadzić do szklanki całą głowę.
Marne pocieszenie, DanusiuDanusia pisze:Agnieszko pocieszę Ciebie troszeczkęja też nie mogę zdybać Kali przy poidle
ale wody dużo ubywa , oczywiście tylko Koloruś chlipie ze wszystkiego w ilościach hurtowych
wykończy mnie moja mała
Carpe diem, Slonicku, Bazylek ma prawie 14 miesięcy, a problem mam z nim od ponad miesiąca.Slonick pisze:Moje pija i na gorze i na dole i wlasciwie nie ma znaczenia gdzie stoi miska.
Z jedzeniem w sumie to samo.... po tatusiu <mrgreen>
Poza tym koty często z wiekiem robią się coraz bardziej wybredne i z jedzeniem też nie zawsze jest tak różowo jak za kociaka.
