Strona 21 z 206
Re: Tajga
: 30 sty 2014, 16:43
autor: atomeria
Wspaniale

Żeby zawsze wszystkie sterylki tak przebiegały i rekonwalescencje po nich!
Chociaż wiem, że strach trochę jest, że sobie krzywdę zrobi, z Kitunią miałam to samo

Re: Tajga
: 30 sty 2014, 19:27
autor: elwiska3
Koteczek jak siostra Tajgi :-) no prawie tak samo ładny ... bo wiadomo oryginał Tajga to nie do podrobienia <zakochana>
http://www.pudelek.pl/artykul/63265/flo ... _zwierzat/
Re: Tajga
: 30 sty 2014, 20:09
autor: ozon
Rzeczywiście wygląda jak siostra Tajgi <shock> Ale mi zrobiłaś miłą, wieczorną niespodziankę elwisko :-) A i przesłanie tekstu takie fajne, nie spodziewałam się, że takie rzeczy też są na Pudelku

Re: Tajga
: 31 sty 2014, 08:27
autor: Zosiak
Asia - lepiej sprawdz w paszporcie Tajgi czy ona nie smignela gdzies za ocean i nie prowadzi teraz podwojnego zycia <lol>
Super ze Tajga juz nie pamieta o zabiegu i rance. Ja przez pierwsze 2 dni tez staralam sie chodzic za Maggie i pilnowac, zeby nie skakala. Ale po 3 dniach sie poddalam

Tylko ranke ogladalismy regularnie, czy sie wszystko ladnie goi.
Kupal to na bank wynik mokrej karmy - szczegolnie jesli wczesniej nie dostawala takich porcji. Moze na najblizsze dni staraj sie jej nie podawac, zeby brzuszek doszedl do siebie.
Glaseczki dla pacjentki

Re: Tajga
: 31 sty 2014, 09:29
autor: ozon
W misce cały czas weterynaryjny Hills, pewnie jeszcze co najmniej do jutra rana, a z mokrym rzeczywiście poczekamy, zwłaszcza, że w jadłospisie Tajgi puszki to tak tylko dodatek :-)
Zosiak pisze:Asia - lepiej sprawdz w paszporcie Tajgi czy ona nie smignela gdzies za ocean i nie prowadzi teraz podwojnego zycia <lol>
No niby zostawiliśmy ją samą tuż przed zabiegiem, nie było nas przy niej tylko godzinę, ranka na brzuchu niby jest, ale może rzeczywiście to JEDNA WIELKA MISTYFIKACJA, a mój Superkot ratował w tym czasie świat?!!!!
[Zosiu, bardzo się cieszę, że masz ochotę żartować, chociaż martwisz się zachowaniem swojej królewny]
Re: Tajga
: 31 sty 2014, 19:26
autor: annart
ciesze się ze mała pacjentka już dzielnie dochodzi do siebie:)
luźnych kupali nie lubimy <zły> o nie...
głaski dla Tajgi
PS. Tosieńka mojej mamy też po sterylce już. też przeszła brawurowo:) nawet bez kubraczka. chyba dachowym kotkom lepiej to idzie:)
Re: Tajga
: 31 sty 2014, 22:23
autor: ozon
annart pisze:chyba dachowym kotkom lepiej to idzie:)
No to za wszystkie dachóweczki, które ostatnio przeszły sterylkę

I za wszystkie inne panny kotki i panów kotów, bo jak się czyta o tym, co na przykład Roger musiał przejść, to aż się serce kroi

Re: Tajga
: 31 sty 2014, 23:41
autor: annart
tak tak, dołączam do toastu

Re: Tajga
: 01 lut 2014, 22:14
autor: MoniQ
Zaległości mam straszne, mam nadzieję że Tajga już bryka i jest w dobrej formie
U nas po sterylizacji też był problem z kupką, nawet dość spory, więc to dość typowe chyba...
Re: Tajga
: 01 lut 2014, 22:42
autor: yusstyna
Tajga, kocham cię!