Dziękuję Yamaszko <serce>
Wieści z frontu kociego...
Uprzejmie donoszę, że frontu żadnego nie ma

są natomiast gonitwy słoni, zabawy, łapania za łapki i ogonki. Edzik się odfochał - znów mruczy

Kronek przychodzi co noc

Głośno domaga się mizianek pysianek, a jak już jest zaspokojony to kładzie mi się na ręce i obejmuje ją łaputkami.
Więc oba Łobuziaki mają się dobrze

Poza tym co więcej... Dziecio nam małe rośnie, Nastusia go podgląduje u lekarza i mocno uparcie przekonuje nas wszystkich, że będzie najwspanialszą starszą siostrą. Tak, że rośniemy, w spodnie się nie mieścimy i ciężko obijamy się świątecznie, poświątecznie, sylwestrowo i noworocznie

Buziole dla Was
