Megi i Fibi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Czyli wszystko ok :D Bo myślałam, że to moja wina, że jej tak ten brzusio dynda, a to jednak całkiem powszechne. Już jestem chyba trochę przewrażliwiona przez te kłopoty Megusi. Muszę trochę wrzucić na luz. Te futrzaki pochłonęły mnie bez reszty..Mama mówi, żebym się dzieciątka dorobiła, a nie tak tylko o kotach gadała <rotfl> <rotfl>
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Renia i MEGAN pisze:Mama mówi, żebym się dzieciątka dorobiła, a nie tak tylko o kotach gadała <rotfl> <rotfl>
Hahahahaha
Moi rodzice już się oswoili z myślą, że wnuki będą tylko te miauczące i pod choinkę im prezenty kupują :P

Mi się też wydawało, że Iggy trochę zbyt okrągły, ale pani wet uspokoiła. Widzisz- obie jesteśmy w tej samej sytuacji- mamy w domu dwa zupełnie różnie zbudowane koty. I mikre doświadczenie w kociarstwie brytyjskim :P
effendi
Hodowca
Posty: 25
Rejestracja: 21 sie 2009, 13:04
Hodowla: Effendi * PL
Płeć: kobieta
Skąd: Toruń
Kontakt:

Post autor: effendi »

podpisuje sie pod tym co napisała Mago. Tym bardziej ze karma dla kastratów zakwasza mocz a nie kazdemu kotu jest to potrzebne. my mamy w domu 4,5 letnia kastratke norweska która jest stale własciwie na kittenie ( u nas głownie kitten jest dla kotow bo albo mamy kociaki, albo kotke w ciązy albo karmiącą i trudno upilnowac zeby Didi nie jadła). I ona pieknie trzyma waga, nie jest ani ociupinke otyła, wyniki ma wzorcowe.
No i dodatkowo trzeba tez patrzec na rodziców. ojciec miotu F jest duzy, ma masywna budowe i dzieci wdały sie w niego. dlatego nie mozna ich porownywac z innymi kotami w podobnym wieku, ale po mniejszych rodzicach. To tak jak z ludzmi - jedni sa drobniejszej budowy a inni maja masywniejsze kosci.
Warto sprawdzac jedynie co jakis czas mocz, czy ma własciwe PH i ewentualnie w razie zlych wyników podac urinary lub paste specjalistyczna. Ale tez nie oznacza to ze kot na taka przechodzi na stale. U Amber taki problem wystapił mimo ze nie jest kastratka i po ok. 2 miesiacach podawania pasty ph wrociło do normy i nadal jest ok.
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

To zabieram ją w takim razie na badanie moczu i nie będę zmieniać karmy póki co, albo będę mieszać, bo one lubią tego sensitiva, a growth czasami już widać było nie podchodził, więc dla urozmaicenia mogą wsuwać. Całe szczęście, że obie karmy nie powodują u nich żadnych perturbacji, bo jak sobie przypomnę pierwsze tygodnie Fibi u nas, jak to prawie wszystko jej szkodziło... to teraz się cieszę każdego dnia jak widzę fajną zwartą kupkę w kuwecie <klaszcze>
A ostatnio zmieniliśmy żwirek z betonitowego na silikonowy Hilton i jestem bardzo zadowolona i koty również. Nic mi się po domu nie roznosi, a co najważniejsze nawet odrobinkę nie śmierdzi <tańczy> także zaprzyjaźniamy się z silikonem, tyle, że wymieniam go częściej niż producent zaleca, bo mi się podoba jego kolor na początku, a później to już niespecjalnie <lol>
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Próbowałąm robić te zdjęcia, ale Fibunia nie miała ochoty oderwać się od ziemi :axe: Także brzuchola nie widać, jednak muszę zauważyć, że odkąd urządzamy regularne galopy za piłeczką widać poprawę i nie tracąc wagi widać, że ten flaczek jest bardziej zwarty i idzie do góry <klaszcze> także muszę iść w jej ślady i też trochę pogonić :D :D
Megunia czuje się dobrze, ale (jak pewnie widać) nie jes w najlepszej formie, trochę taka zmarnowana jest, ale wcale się nie dziwię, bo dzień w dzień wielka tableta i jeszcze bezczelnie pcham się jej z paluchami do pyszczka i dziąsła smaruję.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

zrób mi jeszcze jedno zdjęcie to nie ręczę za siebie :)
Obrazek

I mój kochany smutasek
Obrazek

moja wygolona łapka. widać jaka pod futerkiem jestem chodziutka
Obrazek

Pani mówi, że wyglądam jak 7 nieszczęść
Obrazek

To powiedzcie jej, że już nie chce grzebania przy moim pysiu <diabeł>
Obrazek

Tylko ona mnie rozumie <serce>
Obrazek
Awatar użytkownika
dźinx
Hodowca
Posty: 191
Rejestracja: 16 lip 2009, 14:44
Hodowla: Magic Galaxy*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Śląsk

Post autor: dźinx »

o jeju, jakie zrozumienie i wzajemna miłośc i zgoda. Chcemy takie fotki!
Awatar użytkownika
Vanicca
Posty: 1020
Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15

Post autor: Vanicca »

No co za niedobra Pani , pchać się tak z maściami i niedobrymi tabletkami <suchy> . A tak poważnie Megi wygląda bardzo ładnie :ok: :kwiatek:, a po Fibi wcale nie widać, że trzeba by jej papu ograniczyć :-D. Piękne pannice <serce>
Awatar użytkownika
Duduś
Hodowca
Posty: 207
Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
Kontakt:

Post autor: Duduś »

Nadrabiam zaleglosci : panny cudne , Megi wygląda ślicznie jakie tam 7 nieszczęść ... :-P
a wracajac do woreczka , lub faldki brzusznej jak kto woli , dobrym przykładem kota z talią osy ( i tego mu zazdroszczę ) jest mój Lucuś ktory , w pasie nic a brzuchem podłogę zamiata ;-))
Miziaki dla cudnych panienek :kotek:
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Uff... kolejna wizyta za nami :) Megusia wygląda już całkiem dobrze i czuje się znacznie lepiej, bryka broi, aż futro leci :D :D Nie musimy już brać żadnych zastrzyków, tabletek, mazideł <klaszcze> Oczka czyściutkie, dziąsełka coraz jaśniejsze, uszka nie swędzą.
Tylko jakoś futerko na łapce nie chce odrosnąć odkąd ją ogolili do pobierania krwi..
Za tydzień idziemy na kontrolę i jeżeli jej stan się nie pogorszy, to sterylizujemy się <shock>
Fibusia też była na kontroli i z nią jest wszystko ok. Lekarz wciąż się upiera, że tłuszczyku za dużo i że powinna jednak mieć inną karmę... A ja już sama nie wiem.
Staram się jak mogę zrobić jej zdjęcie z boku, ale ten pieron nie ustoi w miejscu. :axe: i tak sobie gonię za nią z aparatem a ta mi się śmieje w nos <serce>
Tak czy inaczej nie spocznę, aż nie dopnę swego.
Ale cieszę się bardzo, że zdrowotnie już się dobrze u nas w domku zrobiło.

Chcę również kupić im inny transporter, bo dzisiaj wiklina się ugięła pod dwoma kotami :D
Myślałam o takim
http://www.krakvet.pl/ferplast-transpor ... -2737.html
Czy taki rozmiar wystarczy na dwie dorosłe kotki?? Znacię wogóle tą firmę?? Bo babka w sklepie zoologicznym mi je polecała, że niedrogie a solidne. A ja się na tym nie znam..
kasia z gdyni
Posty: 492
Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
Kontakt:

Post autor: kasia z gdyni »

Ja mam taki
http://www.krakvet.pl/imac-transporter- ... -8086.html
jak zamawiałam miał byc inny ale nie było na stanie wiec jako zamiennik przysłali ten , jest naprawde duzy i dlatego MUSIAŁAM zorganizować drugiego kota, bo dla jednej Kotuni był zaduży <diabeł>
Głaski dla dziewczynek :kotek: :kotek:
Zablokowany