Strona 211 z 1986

: 20 paź 2012, 12:24
autor: Audrey
Aaaa, jaka ona piękna <zakochana> A to futerko i ogonek robią wrażenie.
Wymiziać proszę Missunię od nas :kotek:
A co do dywanu, to Baxter robi dokładnie to samo. Wspina się po dywanie w salonie.

: 20 paź 2012, 14:47
autor: Agnes
Puchata piękna księżniczka <zakochana> ciągle się zastanawiam ile kilo futra Missy ma na sobie ;-))

: 20 paź 2012, 14:53
autor: Becia
Piękna koteczka <zakochana> <zakochana> <zakochana>

: 20 paź 2012, 15:09
autor: ida sierpniowa
Skoro,, przychodzę" na wątek to kulturalnie mówię dzień dobry <mrgreen> .
Czytam i czytam i wnioskuję, że dokocenie konieczne bo księżniczka za długo w domu sama zostaje i ten foch ta na pewno od tego <diabeł> . Yamaszko , a jak ty sobie z tym kołtunkiem Misiowym radzisz, bo zaczynam rozważać dokocenie qudłaczem, no i tak wychodzi że i chciałabym i się boję :-/ .

: 20 paź 2012, 15:41
autor: asiak
Koniecznie ucałuj ten śliczny nochalek od e-cioci Asi :kotek: :kotek: :kotek:

: 20 paź 2012, 18:28
autor: yamaha
Misia wymiziana, ucalowana, nawet najedzona i po spacerze :radocha:
Bo pogoda sie poprawila, wiec kicia mogla polatac po ogrodzie.

Ida -> kudlatych brytkow sa dwa rodzaje (popatrz w watku o dlugowlosych) - bardziej "perskie", u ktorych kudly sie robia nieprzyzwoite i niestety trzeba wycinac albo golic, i takie bardzo "podszerstkowe", jak moja Missy, gdzie futro sie nie koltuni ani nie skreca. Nie wiem, czy juz przy maluszkach mozna "wyczuc" jaki to rodzaj.
Ja z utrzymaniem futra Missy nie mam zadnych klopotow (pomijajac fakt, ze nie lubi sie czesac <lol> ), chodzi czesto "potargana" ale nigdy nie jest skotluniona ani "nie do wyczesania".
A u mnie dokocenie poki co nie "na topie", zobaczymy w przyszlosci.

: 20 paź 2012, 18:32
autor: margita
ha ... mówiłam że pogoda się poprawi ... :radocha:
no to zdjęcia jakieś będą ze spaceru?

: 20 paź 2012, 18:54
autor: yamaha
Niestety nie, margi !
Bo spacer po ogrodzie wymyslilismy jak wrocilismy my ze spaceru po miescie (zaczelismy namierzanie prezentow na Boze Narodzenie).
A aparat u gory w domu, bateria ciagle w ladowaniu.
Moze jutro ;-))

: 20 paź 2012, 19:22
autor: Mały Lew
yamaha pisze: Ida -> kudlatych brytkow sa dwa rodzaje (popatrz w watku o dlugowlosych) - bardziej "perskie", u ktorych kudly sie robia nieprzyzwoite i niestety trzeba wycinac albo golic, i takie bardzo "podszerstkowe", jak moja Missy, gdzie futro sie nie koltuni ani nie skreca. Nie wiem, czy juz przy maluszkach mozna "wyczuc" jaki to rodzaj.
Tak, jak kociaki są malutkie to już widać rodzaj włosa. Nie zgodzę się jednak, że te z bardziej lekkim i puszystym włosem nadają się tylko do wycinania albo golenia - po prostu trzeba je częściej wyczesywać, używać antystatycznego spray'u i odpowiedniego grzebienia, który będzie rozczesywał włosy od nasady, a nie tylko czesał po wierzchu. Osobiście poznałam niedawno persa z krwi i kości, który miał wspaniałe i zdrowe futro, lekkie, delikatne i puchate, a przy tym wspaniale zadbane - więc można.
Co do Brytyjczyków Długowłosych mogę tylko dodać, że ja osobiście pracuję nad właśnie takim sprężysto-jedwabnym włosem, nie mniej jednak to młoda rasa (jako taka) i struktura włosa jest bardzo nierówna nawet w obrębie jednego miotu. Tutaj pole do popisu dla hodowli. Mój ostatni miot jest taki właśnie bardziej puchaty 'nie w tą stronę' niż bym chciała, za sprawą tatusia kociaków, co jednak nie ujmuje im urody. Przepraszam za <offtopic> ale musiałam <oops>

: 20 paź 2012, 19:28
autor: margita
fajnie o puchatkach poczytac ... <mrgreen>
ciekawa jestem jak sklasyfikowac futerko Izar ... <lol>