Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Zaden <offtopic> Maly Lwie, wprost przeciwnie ! Przeciez to jest watek Kudlacza-Puchacza <tańczy>
Co do "wycinania i golenia" : zle sie wyrazilam, przepraszam hodowcow <pokłon> . Myslalam wlasnie o tym, ze jesli futerko sie zaniedba troszke, to trzeba wycinac. Czyli inaczej mowiac, trzeba o nie codziennie/co drugi dzien dbac.
Osobiscie czesze mojego niedzwiedzia raptem dwa, najwyzej trzy razy w tygodniu. Ten typ wlosa po prostu latwiej jest "utrzymac".
Co do "wycinania i golenia" : zle sie wyrazilam, przepraszam hodowcow <pokłon> . Myslalam wlasnie o tym, ze jesli futerko sie zaniedba troszke, to trzeba wycinac. Czyli inaczej mowiac, trzeba o nie codziennie/co drugi dzien dbac.
Osobiscie czesze mojego niedzwiedzia raptem dwa, najwyzej trzy razy w tygodniu. Ten typ wlosa po prostu latwiej jest "utrzymac".
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
margita pisze: ciekawa jestem jak sklasyfikowac futerko Izar ... <lol>
yamaha, nie sądzę, żeby się ktoś obraził, bynajmniej nie ja. Napisałam to tylko dlatego, że wiele razy czytam lub słyszę, że ktoś goli kota bo się nie da inaczej... mnie serce boli jak widzę te biedaki pogolone. To też dla zwierzaka stres i nie po to ma takie eleganckie futerko, żeby go golić. A co do odwiedzin to ja śmiertelnie poważnie zapraszam na kawę/zieloną herbatkę i macanie futer <lol>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
no i poczekamy jeszcze troszeczkę i w Piasecznie się dokocisz ... <lol>
prędzej czy później to nastąpi ...
to prawda ... futerko Izar jest bardzo mięciutkie i delikatne - a wcale na takie nie wygląda ... :-) i dobrze się je czesze ...
ja również z ciekawością podczytuję te Wasze futerkowe dyskusje ...
i na stronę Małego Lwa wejdę aby te futerka dobrze pooglądac ... <mrgreen>
prędzej czy później to nastąpi ...
to prawda ... futerko Izar jest bardzo mięciutkie i delikatne - a wcale na takie nie wygląda ... :-) i dobrze się je czesze ...
ja również z ciekawością podczytuję te Wasze futerkowe dyskusje ...
i na stronę Małego Lwa wejdę aby te futerka dobrze pooglądac ... <mrgreen>
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
dzięki dziewczyny - nasz dom jest otwarty więc wcale nie trzeba się w nim dokacać, żeby nas odwiedzić
A kontynuując jeszcze o futrach, to z moich obserwacji jest conajmniej kilka parametrów od których zależy jaki ten włos jest i jeszcze więcej czynników jakie mają wpływ na kołtunienie się. Może jak znajdę chwilę to coś naskrobię o tym we właściwym wątku. Futro jakie najbardziej mi odpowiada ma jak do tej pory Elza (jedwabne, 'śliskie', połyskujące a przy tym ładnie odstaje od kota) i Grappa. Tekstura, długość, ilość podszerstka i przede wszystkim sprężystość. Teraz, kiedy już wiem czego chcę <diabeł> to zamierzam iść właśnie w tym kierunku. Miot F ma bardzo udane pod tym kątem i równe futerko. Femi to chodzący aksamit, umieram z ciekawości jakie będzie to jej dorosłe futerko. Za to H chłopaki bardziej takie puchate, ale pół na pół z Elzowym włosem, więc nie powinno być aż tak mocno watolinowo.
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Dziekuje, MM !
A "hodowlane" uwagi o dlugowlosych to i ja bardzo chetnie poczytam, choc poki co, dziele BLH na "ten, ktorego mam" i "reszte" <lol>
Missy jest kotem, w ktorym sie zakochalismy.... chyba gdyby miala 3 lapy i 1 oko, to i tak bylaby z nami <zakochana> .
Ale jesli kiedys zdecydujemy sie na dokocenie, to moze juz bardziej zainteresujemy sie "idealem" rasy.... i wtedy bede mocno pytac, jaki ten "idealny BLH" ma byc...
A "hodowlane" uwagi o dlugowlosych to i ja bardzo chetnie poczytam, choc poki co, dziele BLH na "ten, ktorego mam" i "reszte" <lol>
Missy jest kotem, w ktorym sie zakochalismy.... chyba gdyby miala 3 lapy i 1 oko, to i tak bylaby z nami <zakochana> .
Ale jesli kiedys zdecydujemy sie na dokocenie, to moze juz bardziej zainteresujemy sie "idealem" rasy.... i wtedy bede mocno pytac, jaki ten "idealny BLH" ma byc...