Jak smakuje tam kawa, to Wam nie powiem, bo nie piłam (bo też pijam ją bardzo sporadycznie), ale na pewno teraz łatwo tam nabawić się przeziębienia, co zresztą właśnie uczyniłamBecia pisze: Kawa musi tam wyśmienicie smakować <gwiżdże>
Puszek też mi psika od kilku dni, daję mu immunodol, zamówiłam l-lizynę, na razie nie będę go targać do lekarza, bo poza psikaniem (sporadycznym) nic się nie dzieje.
Hmm... w jego przypadku i w kontekście wizyty u weta, żadne inne słowo, poza "targać", nie przychodzi mi do ogłowy <lol>
Teraz do weta jeździłam z Bajzelkiem, w sprawie jego dziąsełek, Pani Wet trochę mnie postraszyła, ale nie chcę się martwić na zapas.
W każdym razie podaję mu antybiotyk przez 9 dni, a potem się zobaczy, jak poprawa będzie bardzo krótka, będziemy robić rtg.