Strona 221 z 1986

: 27 paź 2012, 11:10
autor: margita
yamaha pisze:Czas na FOCHA.
Bo Pancia wyczesala (jak to zwykle po spacerze).
bo pewnie troszkę ją poszarpałaś :-x
to się bardzo delikatnie robi ... a potem chyba jakiś tuńczyk w nagrodę się należy ... <lol>

: 27 paź 2012, 11:13
autor: yamaha
Delikatnie <rotfl>
Jak sie ma jakies 20 sekund, zeby kota wyczesac, to sie o "delikatnosci" troszke zapomina, Pani Margi <rotfl> (zartuje, nie ciagne jej, staram sie robic jak najdelikatniej i jak najszybciej ;-)) )

Tunczyk bedzie, w poludnie (bo rano juz wchrumkala 30gr chrupek. Zniknely w 3 minuty, jakby kot od 3 dni nic nie jadl).

: 27 paź 2012, 11:36
autor: asiak
Becia pisze:Dzielna dziewczynka. Ja też nie umiałabym tak wypuścić kota i spokojnie robić sobie co innego. Moje tylko na balkonie siedzą a ja co kilka minutek tam latam sprawdzić czy wszystko ok, a balkon siatką zabezpieczony <mrgreen>
Mam tak samo <mrgreen>
Yamaha, ja widzę, że Ty zaczynasz głodzić maleństwo i jeszcze wypuszczasz samą na pastwę losu do ogrodu :-x :-x :-x
Ktoś musi się tym zająć <lol> <lol> <lol>

: 27 paź 2012, 12:11
autor: margita
Asiak ... następna podróż się szykuje ... <lol>
tym razem będzie inspekcja .... <lol>

: 27 paź 2012, 12:20
autor: asiak
Margita musimy koniecznie jechać i ratować nasza Missy <lol> Tak nie może być <lol> Jak Yamaha wypuści małą do ogrodu, to my się już nią zajmiemy <mrgreen>

: 27 paź 2012, 12:25
autor: margita
asiak pisze:Margita musimy koniecznie jechać i ratować nasza Missy <lol> Tak nie może być <lol> Jak Yamaha wypuści małą do ogrodu, to my się już nią zajmiemy <mrgreen>
czyli organizujemy tajną misję ... <lol> i wytarmosimy Missunię ile się da ... <mrgreen>
a co zrobimy z Yamahą to jeszcze wymyślimy ... <lol>

: 27 paź 2012, 12:27
autor: asiak
Z pewnością nie ujdzie jej to płazem <mrgreen> <mrgreen> <lol> Coś wymyślimy <rotfl>

: 27 paź 2012, 15:34
autor: Bożena
Popraw się Yamaha bo cioteczki zrobią Ci krzywdę :hammer: pilnuj Missuni niedzwiadka kochanego bo ją cioteczki porwią ;-)) Missy interesuje się ptaszkami i ma do tego warunki gorzej z moim Kacprem.Wygłaskaj słodziaka :kotek: :kotek:

: 27 paź 2012, 16:44
autor: yamaha
No musze Wam Baby opowiedziec....
Jakies pol godzinki temu wrocilismy z TZ'em z zakupow. Oczywiscie jako ze piekne sloneczko na dworze, postanowilismy wyjsc do ogrodu z Missy.
Ja po aparat, zeby troche fotek (dla cioteczek) popstrykac.
W pewnej chwili, jak to sie czesto zdarza, Missy postwnowila troche pobiegac, wiec poleciala w strone schodow balkonowych. Ja (z aparatem) za nia, mysle : pstrykne ze dwie fotki na schodach.
Ide i slysze glosne MIAAAAAAAAAAUUUU, patrze a moja kicia na dole schodow lapki podkurczone i burczy.
Mysle : kruca, co jest ?
Podnosze wzrok, a tam.... ON
<shock>
Szybko Missy pod pache i do domu. A w 5 sekund pozniej mysle sobie, ze moglam chociaz potwora obfocic ! Wychodze wiec z powrotem na balkon, a ON siedzi bidulek przestraszony caly....
(pojecia nie mam, co to za kot, i skad sie na moim balkonie wzial. Oczywscie po paru fotkach i probie mojego zblizenia sie, czmychnal i tyle go widzialam....)
Niestety, to "niespodziewane spotkanie" powoduje, ze chyba jednak nie moge wypuszczac Missy samej do ogrodu.... ;-(

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 27 paź 2012, 16:48
autor: Becia
Ale co by nie powiedzieć: kot piękny <zakochana>