Strona 222 z 299

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 02 paź 2013, 19:39
autor: Ada
- na razie mam wizje jęczących piesów żeby z nimi wyjść na spacer....a tak na poważnie to coś tam sie koło Ciebie Madziu kręci....jakieś małe ale na szczęście pozytywne zawirowanie...... :kiss:
- opiłam sie herbaty z miodem i teraz mnie ątróbka boli.....chm... myślę, że ona ma już dosyć tablet i wszystkiego.....no to idę z moimi potworami.....niech im ulży.... ;-))

- Kotku....a zajrzyj na stronę Urzędu Miasta...coś mi sie wydaje, ze tam trzeba szukać.......a może idż do nich????

- a Buły ukochaj ode mnie koniecznie <zakochana>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 02 paź 2013, 19:43
autor: Szopi
kotku pisze:<serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Dziewczyny jesteście kochane! Dodajecie mi otuchy, a otucha to rzecz bezcenna i kupić jej się nigdzie nie da. :kiss:

Ada mam nadzieję, że Twoje przeczucia (czy też czary) się sprawdzą <ok> Uprawnień ani doświadczeń z pracą zw. z uzależnieniami nie mam, ale jestem trochę jak Irena Kwiatkowska z czterdziestolatka - nie boję się uczyć nowych rzeczy więc nigdy nie wiadomo <lol> Zdrowiej szybciutko, wracaj do siebie a do Krakowa przyjedziesz wtedy kiedy będziesz mogła bo zaproszenie cały czas aktualne.
My z Danusią też się w końcu do tej Bydgoszczy wybierzemy. Razem może też z Yamahą bo Bydgoszcz będzie nam po drodze gdy będziemy wracały z Gdańska (to kontynuacja z wątku Yamahy) <lol>

A ja już jutro wracam do moich bułeczek :kotek: :kotek:
:hammer: :hammer: :hammer: a my, my? Tez mamy trochę futra do wytarmoszenia i bliziutko jesteśmy <hm>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 02 paź 2013, 19:48
autor: madziulam2
Ada pisze:- na razie mam wizje jęczących piesów żeby z nimi wyjść na spacer....a tak na poważnie to coś tam sie koło Ciebie Madziu kręci....jakieś małe ale na szczęście pozytywne zawirowanie...... :kiss:
tajemnicza....

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 02 paź 2013, 19:56
autor: asiek
Bułka i rogal cudne. <serce> <serce> Tobie kotku życzę szczęścia w szukaniu dobrej pracy.Kurcze taki schron dla zwierzaków z prawdziwego zdarzenia to moje marzenie,twoje pewnie też?

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 02 paź 2013, 20:06
autor: kotku
Szopi, o Was nie pisałam bo to chyba oczywiste, że Mikołów jest po drodze, nie? Zanim skręcimy z A4 na Olkusz <lol> Jeszcze będziemy jechać przez Dąbrowę Górniczą a tam też mamy kogo odwiedzić <lol>

Madziula - mnie właśnie też kładą wirusy ;-( A zatem mocno z Tobą empatyzuję i trzymam kciuki za pozytywne zakręcenie wyczarowane przez Adę

Ada <zakochana> Moja Ty kochana. Dziękuję za tę pozytywną aurę. Na stronie Urzędu Miasta bywam często... ale bywam też często na jeszcze innej państwowej stronie i to na niej upatruję (w moim rozumieniu) pewnej posadki <diabeł> No, ale zobaczymy co życie przyniesie. Oby to było dobre.

Asiek - marzę o takim schronie, ale niestety ja nie mogłabym się tym zajmować z powodu mojego uczulenia. Przy większej ilości futer po prostu umrę na astmę. Chociaż gdyby to rozłożyć na większym metrażu to kto wie? 8-)

Beznadziejnie się choruje w samotności w psychiatryku wiecie? Chcę do domu. A to już jutro! <hurra>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 02 paź 2013, 21:19
autor: Ada
- Kotku, no bo mnie wychodzi jakaś fajna posadka w urzędzie państwowym....może cos się już wyklaruje jak miną wirusy...bo strasznie mi mieszają obraz..... <roll>
- i tak mi wychodzi, że nie masz co czekać musisz tam iść i przedstawić swoją propozycję osobiście- to bardzo ważne...nie mailem ale OSOBIŚCIE........przecież nikt nie oprze sie Twojemu urokowi <serce> JA TO WIEM , serio.... <ok>

- Madziu...a to zawirowanie koło Ciebie to ma takie jakby męskie podłoże...ale bardzo sympatyczne....zielenią świeci...więc na bank pozytywne..... :kiss:

- a teraz idę sobie popatrzeć na china open - wszak uwielbiam tenis...a z małą sikawką jeszcze o 1.00 na trawniczek..... <oops>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 paź 2013, 16:52
autor: kotku
Ada czyni swoje czary i od razu jakoś humor mam lepszy <mrgreen> <serce>

Tak czasem czytam jak piszecie, że codziennie bawicie się ze swoimi kotami. Ja niestety nie bawię się z nimi codziennie. Lecz nawet gdybym była w domu to i tak one najlepiej bawią się ze sobą <mrgreen> Albo z piłką.
Uprzedzam, że film jest kręcony komórką z doskoku - nie jest to planowana aranżacja. Po prostu przyleciał do mnie do domu LeVandowsky i zaczął drybling a ja chwyciłam co było pod ręką żeby Wam zrelacjonować <mrgreen> :



P.S. Niech ktoś mi tu tylko bałagan zauważy :nie: <diabeł>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 paź 2013, 17:38
autor: Szopi
ej no, ale jak to tak, że staruszek Tosiek jak dziecie gania, a młokos Morus stateczny okiem pilnuje dobytku, czysta rewolucja pokoleniowa <mrgreen>
Szalone chłopaki :kotek: :kotek:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 paź 2013, 17:45
autor: jasminka
Świetny zawodnik z niego <lol> <ok> dzieciuch z niego

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 paź 2013, 18:00
autor: kotku
To prawda. Zachowuje się totalnie jak dzieciak <lol> Może to dlatego, że gdy przyszedł Morus (rok temu) to Tosiek błyskawicznie wydoroślał. Odłożył zabawy na dalszy plan, stał się odpowiedzialnym starszym bratem. A teraz nadrabia. We dwóch nadrabiają. Nie dajcie się zwieść na ten stoicki spokój małego <diabeł> To istny szaleniec gdy go najdzie ochota na galopki :kotek: