Strona 222 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 20 paź 2014, 22:50
autor: ozon
Aga L. pisze:Ty, Pańcia, nie kokietuj, bo już nam się pokazałaś w wakacje. I raczej nikt nie pisał, że jesteś pospolitej urody :->
I o niezwykle uroczej Lady Kituni też proszę takich dyrdymałów nie opowiadać <diabeł> W końcu nawet dosyć oryginalna Tajga ma w dalekiej Hameryce "siostrę" niezwykle podobną - Elwiska mi kiedyś link z nią podesłała :-)

A te nowe drapaczki kuszące, oj kuszące, będzie o czym myśleć, jak już przyjdzie co do czego :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 paź 2014, 09:46
autor: atomeria
Łatko, dziękuję :kwiatek:
ozon pisze: W końcu nawet dosyć oryginalna Tajga ma w dalekiej Hameryce "siostrę" niezwykle podobną - Elwiska mi kiedyś link z nią podesłała :-)
Rzeczywiście o Tajguni nie da się powiedzieć, żeby była pospolitej urody, a i ona ma sobowtóra.
A to mi przypomina historyjkę sprzed blisko 20 lat, kiedy do firmy, w której pracowałam, przyszedł nowy pracownik. Właśnie wrócił ze Stanów, był panem w średnim wieku (wtedy uważałam, że stary <mrgreen> ), a ja długo sądziłam, że jego tekst o bliskiej przyjaciółce, która została w Stanach i która wyglądała jak ja za 10 lat, był tylko pretekstem do poznania się ze mną. W końcu, po kilku tygodniach przyniósł mi zdjęcie, na którym zobaczyłam... siebie za jakieś 10 lat <lol>
Ola_Mi pisze: Może trochę <offtopic> za co przepraszam z góry, ale brak TŻ w domu nie powoduje automatycznie nocnych okładów z kotów. <mrgreen> Czasem może być wręcz przeciwnie - gość w dom kot w łóżko <mrgreen> <lol> <rotfl> Do mnie przyjechała moja mama i mój powściągliwy z reguły kot nagle zaczął okazywać uczucia <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Po pierwsze w tym wątku nie ma czegoś takiego jak OT.
Po drugie: <lol>
Po trzecie to chyba bym się rozpłakała z żalu i zazdrości, gdyby mój nieśmiały i powściągliwy Bajzelek wylądował w łóżku u jakiegoś gościa :-|

W wątku zooplusowych pisałam, że straciliśmy jeden rondelek. Mamy kryzys! Brak tego stołowego zmusił mojego kotka nielotka Puszka do wdrapania się na komodę, na której jeszcze nigdy wcześniej go nie widziałam. Na komodę, na której stoi rondelek oczywiście <mrgreen> :kotek:
Mam nadzieję, że dziś w końcu dotrze przesyłka z zooplus, jeśli tak, to w domu będzie święto <hura> I każdy kotek będzie miał swój rondelek (bo idą dwa).

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 paź 2014, 09:55
autor: MoniQ
atomeria pisze: Po trzecie to chyba bym się rozpłakała z żalu i zazdrości, gdyby mój nieśmiały i powściągliwy Bajzelek wylądował w łóżku u jakiegoś gościa :-|
Wiem co czujesz, ja zielenieję z zazdrości kiedy Kalisia się mizdrzy do naszego kolegi Czarka :D

Ale koty będą mieć wypas! Zazdraszczam, ja na razie mam obiecane, że może jak będziemy kupować puszki to zamówimy rondelek. A puszek mamy zapas na pół roku, buu! ;-))

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 paź 2014, 10:00
autor: Zosiak
MoniQ pisze:
atomeria pisze: Po trzecie to chyba bym się rozpłakała z żalu i zazdrości, gdyby mój nieśmiały i powściągliwy Bajzelek wylądował w łóżku u jakiegoś gościa :-|
Wiem co czujesz, ja zielenieję z zazdrości kiedy Kalisia się mizdrzy do naszego kolegi Czarka :D
Raz kolezanka mieszkala u nas opiekujac sie kotami. Po 4 dniach napisala, ze Lila przyszla do niej w nocy do lozka. Strzelilam focha takiego jak one, jak nas dlugo w domu nie ma ;-))
Twoje kotki beda mialy rozpuste - nowe drzewko, rondelki - jak juz kiedys pisalam - w kolejnym wcieleniu chec byc Twoim kotem <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 paź 2014, 10:04
autor: ozon
Ja nic nie mówię, ale Agnieszka to chyba w totka będzie musiała wygrać, żeby utrzymać nas wszystkich, którzy w przyszłym wcieleniu chcą być jej kotami <lol> <lol> <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 paź 2014, 11:06
autor: Ola_Mi
atomeria pisze: Po trzecie to chyba bym się rozpłakała z żalu i zazdrości, gdyby mój nieśmiały i powściągliwy Bajzelek wylądował w łóżku u jakiegoś gościa :-|
.
No i się nieprecyzyjnie wyraziłam <diabeł> Kot zaczął okazywać uczucia mi, nie mamie :)
Ale spokojnie, mama wyjechała, kot znów chodzi własnymi ścieżkami :)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 paź 2014, 14:03
autor: Yolla
Ola_Mi pisze:
atomeria pisze: Po trzecie to chyba bym się rozpłakała z żalu i zazdrości, gdyby mój nieśmiały i powściągliwy Bajzelek wylądował w łóżku u jakiegoś gościa :-|
.
No i się nieprecyzyjnie wyraziłam <diabeł> Kot zaczął okazywać uczucia mi, nie mamie :)
Ale spokojnie, mama wyjechała, kot znów chodzi własnymi ścieżkami :)
tzn że to kot był zazdrosny o pańcię <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 paź 2014, 08:31
autor: Danusia
No ja połamaniec kręgosłupowy dopiero teraz tutaj dotarłam i nadrobiłam zaległości :-)

Aguś byle z kim i byle jak to lepiej być twardą kobietą z własnym zdaniem i myślącą o sobie przede wszystkim :kiss: :hug: <serce>

Zwierzyniec masz przesłodki i drapak rewelacyjny :ok:
Nie wyobrażam sobie nocy bez futra na mnie albo przy mnie <lol> mimo ,ze przyduszona 6 kg nie mogę wstać z łóżka bo kręgosłup poniżej pasa całkiem mi wysiadł ale to słodkie łauuuu i tul mnie jest najcenniejsze :ok: dla mnie bynajmniej <lol>

Czasami mam wrażenie ,ze nasze życie polega na ciągłym rozwiązywaniu problemów i kłopotów ale im więcej tych niefajnych zdarzeń za nami tym człek staje się twardszy i bardziej wyluzowany :ok: :kiss: :hug:

:kotek: :kotek: :kotek: :pies: <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 paź 2014, 08:31
autor: yamaha
:pies: :kotek: Agus, jak tam ?

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 paź 2014, 09:05
autor: Aga L.
Myślę, że Agnieszka jest teraz z Bazylem u weterynarza, powtarza wczorajsze badania krwi które nie wyszły najlepiej. Mamy nadzieję, że to przez stres nieumiejętnego pobierania no i przez fakt, że Bazyl nie był na czczo. Trzymaj się mój niebieski ulubieńcu, oby nic ci nie było <ok>