Mamy przerwę w badaniach.
Na usg widać drobne zwapnienia nerek, reszta bez zmian. Na rtg brak ciał obcych, w żołądku jest treść.
Dostał kontrast, wieczorem jedziemy na jeszcze jedno prześwietlenie, kłaki nadal podejrzane.
Tłumaczyłyby wymioty, biegunkę też, ale poza tym morfologia i biochemia odbiega od normy. Wkleję poniżej, jeśli komukolwiek coś się nasuwa (poza tym, że jest odwodniony i wątroba i nerki mają kłopot, Danusiu, oczywiście, że od razu myślę o sercu), zwłaszcza forumowym Dobrym Duszkom, wie jak to zinterpretować, to chętnie poczytam.
Nadal nie widać po nim, że coś mu dolega. Apetyt też ma.
EDIT: Kreatynina może nie jest bardzo wysoka, ale jednak on zawsze miał ją w dolnych granicach normy.