Strona 229 z 354
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 28 paź 2014, 20:14
autor: Aga L.
Bardzo możliwe, że masz rację, antybiotyk mógł poważnie osłabić odporność. Z Diunką to faktycznie problem z leczeniem ale o pozostałe 2 futra bym się niespecjalnie martwiła, młode to i zdrowe, świetnie odżywione, zadbane, dadzą sobie radę z taką kuracją.
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 28 paź 2014, 22:08
autor: kotku
Trzymajcie się miśki <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 09:13
autor: norka
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 09:26
autor: manita
trzymam kciuki <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 12:47
autor: Kamiko
Najważniejsze, że jest diagnoza , a z resztą sie uporasz.
Atomerio dzielna kobieto <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 12:53
autor: Audrey
Aguś, nieustająco moje kciuki są za Was zaciśnięte.
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 13:16
autor: atomeria
Dziękuję
Jednak nadal mam wrażenie, że to nie paskuda jest przyczyną problemów mojego misia. Wczoraj wieczorem wyrzucił z siebie coś, co w pierwszej chwili wzięłam za sznurek lub wstążkę <strach> Dokładna analiza wykazała, że to bajzelkowe kłaki, tyle, że tak nietypowo zbite, długie to było chyba na 10cm, ale bardzo wąskie. Dla mnie to właśnie wyglądało na winowajcę. Od tamtych wymiotów, do mojego dzisiejszego wyjścia do pracy, już nie wymiotował. Zobaczymy co zostanę po powrocie do domu.
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 13:23
autor: Sonia
Oby to było to <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 13:27
autor: atomeria
Sonia pisze:Oby to było to <ok>

Ale nie wyklucza to lamblii

Pewnie i ona jest, jeszcze to sprawdzimy, tylko te dolegliwości to nie od niej, tylko od kłaków.
Wszak ani kupale, ani wymiociny nie były "cuchnące" jak to piszą. Co by nie było, to najważniejsze, żeby Bajzelek przestał wymiotować.
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 29 paź 2014, 13:31
autor: asiak
Jak to było takie długie, to pewnie te klaki były przyczyną...
<ok> <ok> <ok>