Strona 230 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 29 paź 2014, 13:31
autor: Audrey
Aga, miałam przeczucie, że to moga być kłaczki. Ty tez tak przecież myślałaś. Ale, że rtg ich nie wykazało... Dziwne.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 29 paź 2014, 13:32
autor: Beate
Oby to jednak nie lamblia , tylko wieelki kłak.
Bajzelku zdrowiej nam szybciutko <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 29 paź 2014, 13:54
autor: atomeria
Audrey pisze:Aga, miałam przeczucie, że to moga być kłaczki. Ty tez tak przecież myślałaś. Ale, że rtg ich nie wykazało... Dziwne.
Zapytam o to. Jeszcze wczoraj robiliśmy rtg z kontrastem po 24h, nawet kupala było widać. Ale o ile pamiętam to zdjęcie moglo nie obejmować górnego odcinka przewodu pokarmowego, albo to co w nim było wzięto za treść pokarmową? Nie wiem, tak zgaduję, ale zapytam.

Jakbym przestała się odzywać na forum, to się nie martwcie, bo to będzie znaczyło, że mi się internet skończył w telefonie <mrgreen> Ten domowy wyprowadził się z TŻ, a nowego jakoś od tygodnia nie mogą mi aktywować (odradzam zawieranie umówy z Plusem przez e-sklep, chciałam sobie oszczędzić wizyty w salonie, tymczasem najpierw tydzień trwalo wysyłanie routera, bo wysłali natychmiast, tyle że dopiero po telefonie do nich, a teraz od ponad tygodnia nie mam aktywacji, tacy są zarobieni, wiem, bo też monitowałam).

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 29 paź 2014, 19:09
autor: Fusiu
Ech, nie było mnie, a tu takie historie.

Tak bardzo współczuję. Trzymam kciuki najmocniej jak potrafię za zdrowie zwierzaków.

A może Diunka pilaby czystek? Czytałam że w zachodniej europie to norma, że psy piją czystek w miskach. Badania naukowe potwierdzają, że zwalcza on boreliozę.

Aga :kiss: :hug:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 29 paź 2014, 22:08
autor: Yolla
Bajzelku- prawdziwemu mężczyźnie bardzo dobrze w różowym :kotek: :kotek: :kotek:
Agnieszko może porozmawiać z wetem czy w przypadku braku objawów po "wydaleniu kłaka" koniecznie trzeba truć lamblie w całym stadzie?
życzę Wam wszystkim przede wszystkim odpoczynku :-) i duzo zdrowia rzecz jasna

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2014, 19:07
autor: Kasik
Aga :(((( kciuki za Was trzymam caly czas, mam nadzieje, ze bedzie juz tylko lepiej <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2014, 21:56
autor: atomeria
Yolla pisze: Agnieszko może porozmawiać z wetem czy w przypadku braku objawów po "wydaleniu kłaka" koniecznie trzeba truć lamblie w całym stadzie?
Yollu, żebyś wiedziała jak się morduję z takimi myślami :(((( Zwłaszcza, że jest jeszcze starowinka Diunka. I co ze mną? W poniedziałek idę do mojego lekarza.
Nie mam pewności, czy faktycznie truć, jeśli nie byłoby objawów. No tak, ale jeśli truć nie będę, to będziemy nosicielami i przez to zagrożeniem na przykład dla dzieci mojej Siostry :(((( Wykluczone.

W tej chwili najważniejsze, że Bajzelek ma się dobrze :-) :kotek: Wymiotów brak, w kuwecie porządek. Trochę boję się tak pisać, żeby nie zapeszyć. Diunka też dobrze znosi leczenie doksycykliną, a blizna ładnie się goi (a to na łokciu, więc trudnym miejscu).

Wczoraj w klinice przyjął mnie szef, głównie dlatego, że chciał porozmawiać o sobotnich wydarzeniach i mailu, który mu wysłałam :-)
Doktor jest przeciwny leczeniu Diunki jednocześnie doksycykliną i na lamblię (metronidazol+aniprazol najprawdopodobniej), ja też. Podjęliśmy decyzję, że zaczynamy od badania Diunki i jeśli test będzie negatywny, to od razu leczymy wszystkie koty. I on się właśnie upiera, żeby leczyć wszystkie koty. Jeśli test będzie pozytywny (a tego najbardziej się spodziewam, myślę, że to Diuncia jest źródłem paskudy), a żadne z futerek nie będzie miało objawów, to czekamy na zakończenie leczenia Diunki doksycykliną (jeszcze 3 tygodnie) i potem leczymy wszystkich razem.
Chciałam powtórzyć test u Bajzelka, nasza Pani Wet powiedziała, że jak sobie życzę, ale naprawdę nie powinnam się spodziewać innego wyniku, natomiast Doktor wprost powiedział, że to bez sensu, że i tak już wydałam mnóstwo pieniędzy na badania i po prostu szkoda kolejnych, bo on jest pewien, że będzie pozytywny...
Ale jeśli Diunka będzie negatywna, to będę miała zagwostkę, wtedy powtórzę Bajzelka, w końcu błędy się zdarzają, prawda?

W każdym razie mam o czym myśleć, dzięki Danusi mam też materiały do przestudiowania, jeszcze raz dziękuję, Dobra Kobieto :kwiatek:

Jak się ogarnę, założę wątek na temat lambliozy, brakuje go tutaj.

Kochane Moje, na bieżąco podglądam moje ulubione, czyli Wasze wątki, jestem z Wami duchem, chociaż się nie udzielam, ale nie da się ukryć, że w obecnej sytuacji mózg mi dymi od myślenia o tym jak rozwiązać nasze problemy :(((
Buziaki dla Was wszystkich i podziękowania za Wasze kciuki :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2014, 22:07
autor: Beate
Trzymaj się Atomerio :hug: i głaski dla futrzastych :pies: :kotek: :kotek: :kotek:
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2014, 22:25
autor: Malena
Agnieszko dalej trzymam za Was kciuki :hug: :kotek: :kotek: :kotek: :pies:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2014, 23:05
autor: ozon
Aguś, przytulam Cię mocno, oczywiście z zaciśniętymi kciukami <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>