Nie wyobrażacie sobie, jak mi się ciepło na sercu i dobrze na duszy robi, kiedy tu wchodzę i Was czytam <oops> Jeszcze raz pięknie Wam dziękuję za wsparcie
U nas zapanowało rozprężenie. Bajzelek ma się dobrze, Diunka najwyraźniej też. Gdybym nie wiedziała, że mam chore zwierzaki, to bym się nigdy nie domyśliła
Dużo czytałam o lamblii (właściwie giardia intestinalis), im więcej o niej wiem, tym mniej demonizuję... ale oczywiście nie lekceważę przeciwnika!
Troszkę przypomnę moje futerka.
Miśki wypatrują ptaszków, które Pańcia za chwilę zacznie dokarmiać czyli kocie zadki dwa <zakochana> <zakochana>
Kitunia - kokietka i kusicielka <zakochana> <zakochana> <zakochana> Kiedy tak patrzy kusząco zaspanymi oczkami, nie ma siły, żeby się jej oprzeć, trzeba wszystko rzucać i lecieć miziać koteczkę
