Strona 235 z 1986
: 07 lis 2012, 09:48
autor: bahi
5:30 to i tak dała Wam pospać :-P
U nas 4:00 to norma na poranne miziaki

bo jak nie to nos w oku.... <lol>
: 07 lis 2012, 09:52
autor: yamaha
Zeby to bylo przychodzenie na mizianki, to by nie bylo problemu <lol>
Ale ona sobie siada przy drzwiach sypalni, i gada do nas.

Wcale nie chce sie przytulac albo miziac, raczej bawic pileczkami albo wedka.
Oczywiscie my o 5h30 jestesmy do tego bardzo chetni.

: 07 lis 2012, 09:56
autor: SHEszunia
yamaha pisze:Dzis znowu pobudka o 5h30

"Pogadac" sobie chciala nasza panna...
Zwariowal ten moj kot !

a może chciała Wam sen swój opowiedzieć.....
Stęskniła się przez całą noc i porozmawiać chciała <rotfl>
: 07 lis 2012, 10:01
autor: bahi
Ja się cieszę, że przychodzi, nawet o tej 4 rano, bo sama nastawia się na głaskanie i mruczy, ze aż łóżko się trzęsie. Niestety w innej porze dnia nie pcha się pod rękę
A zabawek do wyrka też nanosi!
: 07 lis 2012, 10:09
autor: yamaha
Jako ze mocno podejrzewam ze mialczy, zeby jej dac sniadanko, zgodnie z forumowymi poradami, TOTW i Orijen zamowione.
Dorszko, czy wg Ciebie nalezy jej tej nowej karmy dac "do woli" ? Wymieszac ze stara (RC British) czy podawac "sama" ?
: 07 lis 2012, 10:45
autor: Szopi
yamaha pisze:Zeby to bylo przychodzenie na mizianki, to by nie bylo problemu <lol>
Ale ona sobie siada przy drzwiach sypalni, i gada do nas.

Wcale nie chce sie przytulac albo miziac, raczej bawic pileczkami albo wedka.
Oczywiscie my o 5h30 jestesmy do tego bardzo chetni.

oooo, skąd ja to znam, gadania, baba jedna gadatliwa

a w rujkach to jest dopiero jazda na całego bez trzymanki!!!
: 07 lis 2012, 10:50
autor: Sonia
Chyba wszystkie baby tak mają. U mnie Brysia też sobie przychodzi w nocy i o wszystkim nas informuje. Uwagaaaaa! nadchodzę, posunąć się, bo będę zeskakiwać z szafeczki na łóżeczko. A to wszystko wina Tż-a, to on ją tego dziadostwa nauczył, bo jak tylko księżniczka przychodziła na szafce koło łóżka to on oczywiście się posuwał i robił jej miejsce, kołderkę przesuwał, żeby jak najwygodniej miała Księżniczka do zeskoczenia 10 centymetrów i do tego się prosił no chodź no chodź i teraz mamy, prawie codziennie w nocy miauki, że Pańcia nadeszła i trzeba się posunąć <lol>
: 07 lis 2012, 13:14
autor: asiak
Yamaha nie narzekaj
Moje codziennie przychodzą w nocy o różnych porach najczęściej o 3-4. I wtedy zaczyna się masowanie męża przez Kacperka, baranki dookoła głowy przez Kacperka. Majunia jest mniej dokuczliwa <lol> <lol> <lol>
Chciałabym przespać cała noc do 5:30, ale już się przyzwyczaiłam. Może moje kotki zmienią z czasem swoje upodobania, które będą bardziej zadowalające dla mnie <lol> <lol> <lol> albo i nie... <lol>
: 07 lis 2012, 15:57
autor: DomKa
Tak czytam o Missy i stwierdzam, że chyba ją widziałam jako kociątko w hodowli <mrgreen> lub to była jej siostra albo brat. Pierwsyz raz widziałam wtedy długowłosego brytusia. My myśleliśmy o Neo, ale jako, że kociak zapowiadał się na chempiona i pani najchętniej chciała sprzedać do hodowli, to zrezygnowaliśmy.
Jak ja tęsknie za porannymi miałkami, po których Hindi przychodził pod kołderkę pomruczeć. Teraz najczęściej budzą nas piski towarzyszące zabawie w bitwę, szkoda tylko, że brzmią mało zabawnie o 4 nad ranem <suchy> .
: 07 lis 2012, 16:11
autor: yamaha

Missy rzeczywiscie dlugo siedziala w hodowli (6 miesiecy, a urodzila sie 14/11/2011), miot N juz na pewno byl na swiecie.
Z dlugowlosych byla ona i jej liliowy brat, tez cudenko.
Nie wiem, ktorego kotka widzieliscie (jesli niebieskiego i kotke, to na pewno moja Missy).
A kiedy mniej-wiecej byliscie w Moon River ?