Strona 235 z 354
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 20:00
autor: atomeria
I żeby jeszcze było po nim widać, że coś mu dolega... Ale nic, zachowywał się zupełnie normalnie.
Nie wyobrażałam sobie do tej pory co kot może mieć w przewodzie pokarmowym. Naprawdę nie przesadziłam z tymi 15cm.
A przecież bywa, że coś takiego w kocie tkwi i jest tak zbite, że samo nie wyjdzie

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 20:16
autor: Betuś
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 20:22
autor: Becia
Agnieszko, z całych sił, całym sercem zaciskam kciuki za Bajzelka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Mocno Cię przytulam

Będzie dobrze <ok> <ok> <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 20:32
autor: AgnieszkaP
Aguś masz bardzo dobre podejście

Najważniejsze, że Bajzelek pozbył się paskuda. Jak Bella jakiś czas temu zwymiotowała kłaka (raz jej się to zdarzyło), też byłam w szoku, że takie wielkie coś zalegało jej w żołądku <shock>
Głaski dla Bajzelka

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 20:35
autor: asiak
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 21:12
autor: elwiska3
Bazylku

zaciskam aby już wiecej kłaków nie było <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 21:23
autor: Beate
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 21:25
autor: Joanna P.
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 06 lis 2014, 23:10
autor: Fusiu
ojoj.. <shock>
Może akurat to było to, i teraz już kocio będzie się miał wspaniale. Może Audrey dobrze radzi z tym RC dodatkowo.
Bardzo mocno Was przytulam, i nieustająco zaciskam kciuki każdego dnia, aby to już był koniec zlej passy <ok>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 07 lis 2014, 06:13
autor: Aga12
Ja też trzymam kciuki za kotunia <ok>