Strona 241 z 299
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 11 lis 2013, 23:00
autor: Barlog
Drożdżowe ciasto jak ta lal a tu zapach wręcz czuję.
Też bym prace odłożyła,bo przecież kot się spokojnie musi wyspać i basta

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 19:36
autor: kotku
Kamiko pisze:Kotku , no i muszę iść coś zjeść , a zobacz sama która to godzina jest no
Chłopaki zostało coś jeszcze

?
No niestety nie

Ale jak powiesz, że przyjeżdżasz to zaraz się coś zorganizuje <mrgreen>
elwiska3 pisze:Zuza odpoczęłaś? (...)
Koty się wyspały, ja niestety nie - jak co dzień obudziło mnie koło 4 rano walenie Tośka łapą w żaluzje - bez zrozumiałego dla kogokolwiek celu <zakochana> Mój kochany koteczek.
Pozdrawiamy ciepło!
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 19:46
autor: madziulam2
Zuza a jak Ciebie nie ma to Robertowi też takie pobudki funduje???
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 19:48
autor: kotku
Tak

Zaczęło się od tego, że Robert dostawał szału bo miał dużo stresu, lekki sen i nie dawał rady go ignorować więc za każdym razem wstawał opierdzielał kota, a ten szczęśliwy walił łapą dalej

Teraz ja mam lżejszy sen, Robson śpi a ja się budzę. Tyle tylko, że staram się udawać, że w ogóle tego nie zauważam. Tośkowi to nie robi różnicy - wali łapą i koniec. A jeszcze się złości, że do niego nie wstajemy i zaczyna chodzić i marudzić pod nosem po czym znowu hyc do okna i łup łup łup.

<zakochana>
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 20:02
autor: Joanna P.
Reakcja chłopaków na ciacho prawidłowa - zaobserwowałam podobną u siebie <mrgreen>
Morus chyba czyta na okrągło wątek na sportowo, bo nabiera masy chłopak, a bródka dodaje mu jeszcze powagi <serce>
Super, że chłopaki wzięły sprawy w swoje ręce i zafundowały Pańci wolne, kochane koteczki <serce> <serce>
Tylko ten oryginalny budzik (czyt. Tosisława), musisz przestawić na bardziej ludzką godzinę

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 20:04
autor: MoniQ
Co by człowiek zrobił bez swojego kota...

Kto by nas budził o 4 rano? No kto?
Głaski dla chłopaków

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 20:06
autor: margita
Kochany Tosiek ...
ja mam troszkę lepiej ... Izar po mnie skacze od 5 nad ranem ... <lol>
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 20:07
autor: Becia
U mnie Boguś też o 5-tej wędrówki uskutecznia <mrgreen>
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 20:11
autor: yamaha
Missy troche przed 7.
W tygodniu w sam raz, do roboty sie nie spoznimy.
W week-end co jakis czas laduje na dole domu <lol>
Bo dosc upierdliwie ten budzik dzwoni, co kwadrans dopoki nie wstaniemy <lol>
Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
: 12 lis 2013, 20:13
autor: atomeria
Zuza, obawiam się, że on może nie robić tego, żeby zwrócić na siebie uwagę, tylko dla jakiejś innej, sobie tylko zrozumiałej przyjemności <mrgreen>
Kitka tak na przykład pompuje liściem sztucznej roślinki. Na szczęście bezgłośnie. Kilka razy dziennie wskakuje na amplituner, obok którego stoi roślinka i pompuje, raz jedną łapką, raz drugą. Może ma z tego przyjemność podobną do tej tośkowej?
No i pewnie Cię to nie pocieszy, ale mnie też od kilku dni Kitka budzi jeszcze sporo przed świtem odgłosami walki z kartonami (tzn. z moją szafą

) w pokoju obok - i skacze po nich, i rwie zębami, w nocy robi się z tego naprawdę straszny hałas... ale TŻta akurat nie budzi <mrgreen>