Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Hannah2
Posty: 462
Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26

Post autor: Hannah2 »

U mnie tyle zabawek poginęło i nie mam pojęcia gdzie to poznikało - jakieś czary dosłownie <shock> <shock>
Awatar użytkownika
Zafira
Posty: 374
Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43

Post autor: Zafira »

Ja nie wiem jak mnie mogło jeszcze nie być na tak optymistycznym wątku prześlicznej wesołej Luneczki !! Ależ dziewczyna dobrze trafiła na tak zwariowaną pańcię- jak na to zasługuje.
Ja bardzo dobrze rozumiem, jak to jest nie móc przestać mówic o kocie- cierpię na te przypadłość i wcale się nie leczę ( tylko wpracy powstrzymuje słowotok).
Twoja koteczka jest przesłodka i wcale sie nie dziwię fascynacji, robisz jej fantastyczne zdjęcia- bedę tu często zaglądać. :-) Głaski dla koteczki :kotek: :kotek: i całusek dla Gabi :kiss:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Zafira - bardzo dziękujemy <pokłon>
mardag1982
Posty: 49
Rejestracja: 28 maja 2011, 13:16

Post autor: mardag1982 »

Słodziutka koteczka :)
A ile miesięcy Luneczka ma, bo nie umiem doczytać, cały wątek przeleciałam?
Kochane maleństwo
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Lunki wiek widać pod moim postem :-) 6 lutego będzie miała 4 miesiące <mrgreen>
To jeszcze taki mój maluszek kochany. <zakochana>

Lunka już śpi ze mną codziennie i to nie to żeby gdzieś dalej tylko przytulona, tak coby choć mieć kontrolę gdzie jestem, albo wtula się w rękę.

Rano jak otwieram oczy to ona już patrzy mi głeboko w oczy z odległości jakiś 10 cm <lol> A jak już wstanę <shock> to najpierw ociera się o nogi - (normalnie można tą małą gadzinkę rozdeptać, bo wpada ciągle pod same nogi <lol>) , a potem jest dziki szał i bieganie przez 1,5 godziny po wszystkim co się da <lol>

I jeszcze strasznie się cieszę, bo Luniak zaczął korzystać ze swojej miękkiej, włochatej budki :-D :-D tzn, zauważyłam że wchodzi tam czasem jak ktoś przychodzi (bo wtedy jej nie wypada rozłożyć sie na pańci kolankach) albo jak mnie nie ma, bo jak otwieram drzwi to widzę że z tej budki właśnie wychodzi wielce zaspana :-P
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Jaka grzeczna i dobrze wychowana :-) Kochany koteczek :kotek:
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Kochana dziewczynka <serce> Taką samą piłeczkę dostałam w prezencie przy dostawie karmy i zniknęła po godzinie <lol> Ile to już zabawek zostało w do mu gdzieś "zakopane" <lol>
Awatar użytkownika
Tasiemka
Posty: 81
Rejestracja: 11 mar 2011, 17:43

Post autor: Tasiemka »

<serce> śliczna kuleczka...i jaka kochana. Taka pańci przylepka
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Aniu z wielką przyjemnością poogladałam i poczytałam Luneczki wątek jakos dawno mnie tu nie było , zupełnie nie wiem dlaczego , straszny błąd.
Tak tu ciepło u Ciebie <lol> kotunia przeurocza , patrząc na malęńką przypominał mi się mały KOloruś , 3 dni przed skończeniem 3 miesięcy u nas sie pojawił i też był taki malentas.
Niesamowicie są słodkie te początki :-)
Pocieszę Cię ,że ja kupiłam zamykane kwadratowe wiaderko na myszki i piłeczki <lol> w pewnym momencie już tego było tyle ,że wszędzie były kocie zabawki.
Czas tak szybko biegnie jeszcze troszkę i będzie duże mamuciątko biegać po domu <lol>

wymiziaj słoneczko bardzo mocno <zakochana> <serce>
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Bardzo bardzo dziękujemy za miłe słowa <pokłon> <pokłon> <pokłon>

Dziś znowu muszę się pochwalić moim kochanym kotkiem. Dziś pojechałam odwiedzić babcię i zabrałam Lunkę ze sobą. Myślałam że się będzie trochę bała, a ona nic :-P
Najpierw bardzo grzecznie weszła do transporterka, potem ładnie siedziała w samochodzie i obserwowała, a u babci czuła się bardzo dobrze. Prawie cały czas zwiedzała mieszkanie, a po kilku godzinach padła na fotelu i słodko spała w pokoju gdzie wszyscy siedzieliśmy. Mimo że było nas 5 osób, ona się tym nie przejmowała.

Nawet nie marzyłam że trafi mi się taki kotek - miziasty, grzeczny diabełek i jeszcze ładnie znosi wycieczki. Jestem meeeega szczęśliwa. <zakochana> Mam tylko nadzieję że tak zostanie.

Całuski dla Was :kiss:
Zablokowany