Strona 251 z 299

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 gru 2013, 12:50
autor: Hann
Zuza, Twą taktyczno-operacyjną jednostkę podwójną uwielbiam <lol> Niby nic się nie dzieje... Leżą. Nic bardziej mylnego! Pełna czujność i absolutna koncentracja sił kontrwywiadu zawiniętego w kocyk <lol> Otóż ja też tak będę w Święta. Zalegnę. Nawet, a co mi tam, koc w tygrysa sobie zorganizuję i jak mnie rodzina po 3 góra jak przewiduję minutach zapyta co się tak obijam, to im powiem, że otóż nie. Pełna czujność i absolutna koncentracja to jest, czyli praca na pełnych obrotach <lol>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 gru 2013, 12:51
autor: Becia
Zuzia, Ty to masz talent. Jestem pod wielkim wrażeniem Twojej fantazji <pokłon>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 gru 2013, 13:40
autor: Yolla
no jasny gwint dawno mnie nie było bo niby uparwaiałam psudonaukowebołomotopisaie to zajrzałam sobie do diabłów a <shock> nagabywuje sie do nicnierobienia i takie superanckie story opowiada
i jak ja mam kontynuować to swoje pisarstwo się pytam :hammer: :hammer: :hammer:

głaski dla drużyny :kotek: :kotek:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 04 gru 2013, 20:16
autor: kotku
Kasik pisze: (...) z chęcią wykradlabym taki szpiegowski kocyk z całą zawartością <shock>
Hehe. Wiemy, wiemy, a nawet rozumiemy <lol> Niestety jak widać kocyk jest czujny jak ważka i obawiam się iż nie da się wynieść ;-))
Kamiko pisze: Kotku to nie są szerszowce to są normalne leniwce <lol>
No jak Cię mogę! <mrgreen> Naprawdę? <shock> Chyba muszę sobie z nimi poważnie porozmawiać.
Miss_Monroe pisze: Zuza uśmiałam się, a od dawna nie miałam okazji :-)
:kiss: bardzo, bardzo się cieszę.
Danusia pisze: Zuzka <serce> tęsknię już za Tobą okrutnie TY moja tabletko radości i pozytywnego myślenia przydałaby mi się ostatnio specjalna mega dawka bo same okropności lecą mi na głowę :((((
Ja też za Tobą tęsknię kochana Danusiu. Musisz mnie koniecznie odwiedzić w Krakowie, znajdziemy jakąś metodę na te okropności <serce> Będzie dobrze, wysyłam milion pozytywnych wibracji :hug:
Zosiak pisze: Oddzial szturmowy - pierwsza klasa :kotek:
Dziękuję w imieniu komanda! <lol> Czasami chłopaki wożą się drugą klasą żeby ich tak łatwo nie zdemaskowano ;-))
Hann pisze: <lol> Otóż ja też tak będę w Święta. Zalegnę. Nawet, a co mi tam, koc w tygrysa sobie zorganizuję i jak mnie rodzina po 3 góra jak przewiduję minutach zapyta co się tak obijam, to im powiem, że otóż nie. Pełna czujność i absolutna koncentracja to jest, czyli praca na pełnych obrotach <lol>
Haha. Haniu <lol> :ok: w Home & You są takie świetne koce z bąbelkami na końcach! Też się nadadzą. Koniecznie później zdaj nam fotorelację z Twoich czujnych działań <mrgreen>
Yolla pisze: <shock> nagabywuje sie do nicnierobienia (...) i jak ja mam kontynuować to swoje pisarstwo się pytam :hammer: :hammer: :hammer:
No jak to! My tylko i wyłącznie nagabujemy do ciężkiej i mozolnej pracy <lol> <lol> A do pisarstwa gorąco zachęcam! Nawet chętnie w razie czego poczytam ;-))

Dziękujemy kochane za odwiedziny w naszym DIABOŁKOWIE. Przesyłamy buziaki! Oczywiście zakamuflowane i w zaszyfrowanej wiadomości, która wygląda tak: :*************

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 05 gru 2013, 08:38
autor: yamaha
kotku pisze:
Zosiak pisze: Oddzial szturmowy - pierwsza klasa :kotek:
Dziękuję w imieniu komanda! <lol> Czasami chłopaki wożą się drugą klasą żeby ich tak łatwo nie zdemaskowano ;-))
:haha: :haha: :haha: Zuza, zabilas mnie :haha: :haha: :haha:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 05 gru 2013, 08:56
autor: ania1978
Kotku, super są te Twoje chłopaki i historie o nich <zakochana> <zakochana> :kotek: :kotek: a porównanie Moruska do łaciatego Chińczyka :haha: :haha: :haha:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 05 gru 2013, 09:29
autor: Kamiko
Zuza , a jakby tak trochę wstrząsnąć chłopakami i wprowadzić do załogi KocioJolinę <mrgreen>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 05 gru 2013, 20:07
autor: kotku
Kamiko pisze:Zuza , a jakby tak trochę wstrząsnąć chłopakami i wprowadzić do załogi KocioJolinę <mrgreen>
A przyjedzie do mnie z Mazurii albo Krabriki>? <diabeł> <mrgreen> <gwiżdże>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 05 gru 2013, 20:09
autor: ania1978
to dopiero byłaby załoga, dwóch komandosów i komandoska <lol> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 05 gru 2013, 20:15
autor: kotku
Więc tak. (Nie zaczyna się zdania od "więc" ale jestem niesubordynowana)

KOCHAM WAS DZIEWCZYNY, SKARBNICE WIEDZY

Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za wszystko co piszecie, mówicie. Maga - Tobie zwłaszcza, bo od Ciebie to jeszcze na okładkę mogę usłyszeć dobre rady na żywo <zakochana>

A teraz wyjaśniam czemu to piszę. Przyuważyłam dzisiaj rzyg na dywaniku w łazience. Paw okazały, zaraz po podaniu pysznej puszki, którą dostają ode mnie kociszony raz w tygodniu. I nagle skojarzyłam, że coś za dużo tych pawi błąka się po moich podłogach ostatnimi czasy. To chyba już trzeci w przeciągu tygodnia. Przypominając sobie Wasze cenne rady!!! zapakowałam oba koty do transportera (nie wiedziałam, który puszcza pawiątka) i jazda do weterynarza.
Okazało się, że rzyga Tosiek :(((( Miał podwyższoną temperaturę (39,3 stopni) i obolałe, wzdęte jelita. Gdy pan doktor macał jelitka biduś płakał, bolało go bardzo. Dostaliśmy zastrzyki, których nazw nie bardzo umiem rozczytać. Jutro popołudniu mamy kontrolę i gdyby coś było nie tak ma być zrobione badanie krwi. Trzymajcie proszę kciuki.
Chcę zaznaczyć, że nie było po kocie widać żadnych innych objawów. Zachowywał się normalnie, jak zawsze. Dokazywał, bawił się, przytulał. Nic co by było martwiące. Ale pamiętam Wasze słowa - że jak już po kocie coś widać, to jest źle.

Jeszcze raz bardzo dziękuję. Tylko dzięki wiedzy zdobytej od Was tak szybko zareagowałam.