Strona 251 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 gru 2014, 13:07
autor: atomeria
Może taka zdolna byłam, że mnie od razu do 3. przenieśli? Już nie pamiętam <mrgreen>

Jestem zaskoczona! Facebook jednak odblokował moje konto, pomimo, że dokumentu nie przesłałam. Napisałam im, że nazwisko mogę podać i mogą sobie je sprawdzić w historii konta (kiedyś tam było), ale przesyłanie kopii jakichkolwiek dokumentów nie wchodzi w rachubę.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 gru 2014, 09:19
autor: Kasik
Ja nic nie wiem o co kaman z tym FB <hm>
A już wiele osób coś wspominalo :-|

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 gru 2014, 20:19
autor: Audrey
A ja im wysłałam zdjęcie Baxtera i przekręcone nazwisko i odblokowali. <lol>
Miziaki dla futerek Aguś. <serce> <serce> <serce> :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 gru 2014, 11:34
autor: atomeria
Audrey pisze:A ja im wysłałam zdjęcie Baxtera i przekręcone nazwisko i odblokowali. <lol>
Miziaki dla futerek Aguś. <serce> <serce> <serce> :kotek: :kotek: :kotek:
A dostałaś po tej operacji ponowną prośbę o przesłanie dokumentu w celu identyfikacji? Ja tak! Ale nie zareagowałam, a konto póki co nadal działa.

U nas zmartwień ciąg dalszy ;-( U Kituni brak poprawy, pisałam o tym w wątku "Zapalenie pęcherza".
Ale poza tym nie widać, żeby kotu coś dolegało, z zachowania można by wnosić, że to zdrowy kot.

Mamy za sobą pierwszą próbę z niańkami :-) Pańcia musiała wyjechać na dwa dni.
Moim inwentarzem zaopiekowali się moi Rodzice.
Futerka są z nimi dobrze zaznajomione, Kitunia jest na etapie ocierania się o ich nogi, Bajzelek też zachowuje się przy nich jakby nigdy nic, wydawało mi się, że również Puszek, ale okazało się, że przez cały pobyt Mamy tutaj prychał na nią <shock> A na Tatę nie. W zasadzie wyłącznie jak przechodziła obok niego, kiedy ten leżał rozłożony w progu mojej sypialni :-) Ból polega na tym, że vis-a-vis drzwi sypialni są drzwi pokoju gościnnego, w którym rozlokowali się Rodzice, a Puszek leżał tam często.
Poza tym Tata zachwycony, bo się koty z nim bawiły <mrgreen> Wędką Bird oczywiście.
Ale w kuwetach Mama nie posprzątała, powiedziała mi potem, że zupełnie o nich zapomniała, bo... "nic nie śmierdziało" <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 gru 2014, 11:44
autor: maga
O kurcze, że tez mój syn się tak nie tłumaczy z kuwet <diabeł>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 08 gru 2014, 20:38
autor: Kasik
Puszeczek prychał <shock> A on umi prychać? <lol> <lol> <lol>

Cieszę się, że niańczyciele się sprawdzili, a za Kitunię nieustające kciuki <ok> <ok> <ok>
Wygłaskaj Agnieszko sierściuszki,
:kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 gru 2014, 20:54
autor: atomeria
Kasik, dziękuję za kciuki i proszę o jeszcze - żeby już było tylko dobrze <ok>

Dziś Kitunia dostała głupawki, goniła duchy po całym domu i to w takim tempie, że Puszek tylko przysiadł i ledwie nadążył kręcić głową <mrgreen> Zmęczył się tym bardzo, więc poszedł spać i śpi tak do tej pory, podobnie jak Bajzelek. Potem Kitunia powiginała ciało na moich kolanach, pomruczała i pougniatała, a następnie udała się do przebudowanego przez Puszka kartonowego domku (który zaraz się rozpadnie, bo Puszek za szeroko poszedł z werandą <mrgreen> ) i śpi w nim do teraz.

Aaaa, kocurki dwa <serce> <serce>
Obrazek

Aaaaale nuuuuuda...
Obrazek

Pańcia, wyspałem się. To co? idziemy się bawić?
Obrazek

Idziemy :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 gru 2014, 21:00
autor: Beate
:-)
Żeby było dobrze i dobrze <mrgreen> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Cudowne leniwce <zakochana> <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 gru 2014, 22:03
autor: MoniQ
<zakochana>
Leniuchy cudne :kotek:
Kitka rozumiem nieuchwytna :D

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 gru 2014, 22:05
autor: Snusia
<zakochana> ale słodkości
i ten zieeeew <mrgreen> super