Strona 256 z 299

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 15:12
autor: asiak
Tocieńku, jesteś zuch chłopak :ok:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 17:25
autor: Danusia
Tosieńku ciocia Danusia sama zaniemogła i uciekła mi Twoja brzuszkowa niedyspozycja ale najważniejsze ,że wróg opanowany :ok: , złomotany :ok: i wypędzony :ok: i bardzo się cieszę ,że z Ciebie taki wielki koci ZUCH no i ,że swojej najukochańszej Panci nie odgryzłeś paluszków jak pchała Ci te okropniaste tabletki do tak pięknego i słodkiego pysia.

Czyli teraz wszystkim pawikom i takim tam brzuszkowym wirusom mówimy NIE :bicz:

No ,a Twoja Pancia spisała się na medal możesz ją teraz trochę częściej w nocy pougniatać i poczochrać po włosach niech się cieszy ,że ją bardzo kochasz <lol> <lol>

:kotek: <serce> :kotek: <serce> :kiss:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 21:27
autor: margita
ojeju ... a co tu za choróbsko się pojawiło ... <shock>
dobrze, że już po wszystkim ... dużo zdrówka Tosieńku ... :kotek:
<serce> <serce> <serce>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 22:01
autor: kotku
Dziękujemy za ciepłe słowa <serce> Już chyba wszystko opanowane.

Danusiu :-) :kiss: z tego ugniatania będą nici...
moje chłopaki to geje ;-( ;-( ;-(
Przytulają się do Roberta najbardziej. Najbardziej lubią jak on ich głaszcze i do niego lezą na kolanka i w ogóle.
A ja to już jestem ta najgorsza, od tabletek, od pasty do zębów, od weterynarza...

Ale dzisiaj, jutro i pojutrze to Robert będzie dawał mu antybiotyk 8-)

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 22:08
autor: Sonia
Kotku jaki z tego wniosek? Mus trzeciego kota do domu sprowadzić, który będzie tylko Ciebie kochał i ugniatał :hug:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 22:11
autor: jasminka
Kotku to pewnie dlatego że czasem nie ma Cię w domku :hug:

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 08 gru 2013, 22:29
autor: kotku
Sonia pisze:Kotku jaki z tego wniosek? Mus trzeciego kota do domu sprowadzić, który będzie tylko Ciebie kochał i ugniatał :hug:
I trzeci też będzie gejem ;-( Wszyscy kochają Roberta. A Tosiek przecież mój, przecież móóóóój!
Na własnych ręcach oba futra do domu tachałam. I było - "nie zgadzam się na żadne koty!" Żebyście widziały teraz tę dumną minę jak się do niego mizdrzą. Ech...
jasminka pisze:Kotku to pewnie dlatego że czasem nie ma Cię w domku :hug:
A to nie powinno być tak, że z tęsknoty jeszcze bardziej cieszy ich mój widok? ;-)) No może, może to to...

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 09 gru 2013, 01:01
autor: Kamiko
Mówiłam że trzeba sprowadzić dziewczynkę .
Wtedy albo namiesza w głowach chłopakom, albo okaże się że też jest odmiennej orientacji i się wyrówna <lol>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 09 gru 2013, 08:09
autor: MoniQ
U nas tak było z psem, jeszcze u rodziców :) Ty człowieku wyprowadzaj, dbaj, wycieraj tyłek, karm..... A ten zdrajca i tak ukochał Pańcia ponad życie, za sam fakt, że jest :)

Myślę, że dziewczynka by mogła pomóc <gwiżdże>

Re: Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem

: 09 gru 2013, 08:59
autor: Danusia
Zuzka Twoje zbóje wiedzą ,że Ty je kochasz bezgranicznie ,a Roberta cały czas kupują to naprawdę cwane bestyjki <mrgreen>

Wcale nie powiedziane ,ze koteczka pomoże bo u mnie wprawdzie kotka jest moim cieniem -upierdliwcem ,ale Kolorek bandyta kocha wszystkich jak taka mamuśka każdemu po równo tylko troszkę bardziej Paulinę którą musi niestety tolerować w swoim pokoju <lol>
Ale mamunia mojej koteczki mimo ,ze Pancia wszystko wokół niej robi to ona kocha Pancia i śpi na nim i czeka wieczorem pod drzwiami aż wróci do domu ( jak usłyszałam to wymiękłam).
No i jak trafiłaby Ci się taka Arabika :ok: dopiero by się działo jedna wielka zazdrość <lol> <lol>

Moja poprzednia sznaucerka kochała tylko bezgranicznie miłością wielką mojego Mirka ale jak się coś małpie działo to przychodziła do mnie kładła mi łeb na kolanach patrzyła tymi wielkimi gałami prosto w moje oczy i prosiła pomóż :(((( taka bestyjka była <lol> ,a pancio to od kochania był :-/////

:kotek: <serce> :kotek: <serce> :kiss: ech......................