Strona 258 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 09:50
autor: yamaha
Ta nasza dzisiejsza tez jest TICA (tylko ja pojecia nie mam co to za zwierz

)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 09:56
autor: Danusia
Julcik pisze:Pascal Remy był na wystawie TICA o ile się nie mylę.
I chyba oceniał Pikutka

Koniecznie wstawiaj zdjęcia

Kiziorek wstawił film z oceną Pikutka przez tego sędziego możesz porównać , fakt rozpływał się po francusku równo nad łaciatkiem <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 10:03
autor: Julcik
Pascal i Pikutek

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 10:28
autor: yamaha
O, czyli dobrze mi w glowie switalo, ze nazwisko jakies takie znane.
Ide zobaczyc filmik z ocena Pikutka w takim razie

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 10:29
autor: kizior
To już dziewczyny wszystko wyjaśniły.
Gdzieś mi umknęło, czyżby Missy wybierała się na wystawę TICA?
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 10:37
autor: yamaha
<lol> Czy Missy sie na wystawe WYBIERA to nie wiem, musialabym ja zapytac.
W kazdym razie my z TZ'em idziemy na pewno.
(od wczoraj gadamy do Missy ze ja tez zabierzemy i zamienimy na jakiegos GRZECZNEGO kotka <lol> )
A tak powaznie : nie, Missy nie bedzie wystawiana, toc to nasza domowa klucha
Kiziorku, nie moge namierzyc tego filmiku z ocena Pikutka przez Pana Rémy, pomoz !
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 10:40
autor: kizior
To się nazywa siła perswazji słownej. <lol>
link do filmiku -->
http://www.youtube.com/watch?v=jLGX-8ko ... r_embedded
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 10:44
autor: yamaha
<poklon> dziekuje.
Wszystko, jak widac w Pikutku jest EXCELLENT !
P.S. Pascal zachwyca sie po angielsku jednak, nie po zabojadowemu

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 17:26
autor: yamaha
Wrocilismy z wystawy.
Absolutnie sie zakochalam <zakochana>
W czarno-srebrnym dlugowlosym 4-miesiecznym PERSIE - normalnie takie cudo, ze wymiekam. Hercules sie nazywa <lol>. A hodowca - Pan po 70-tce, chodujacy persy od ponad 30 lat i swiata poza nimi nie widzacy. Prawie godzine z nami "gawedzil". Dobrze ze pojechalismy na wystawe motorem, bo glowy nie daje, ze z tym persiatkiem bym do domu nie wrocila <lol>.
Niestety, malenstwo nie chcialo do zdjec pozowac, brykalo na stole na calego (i wcale sie mnie nie balo, nawet sie dalo poglaskac).
I jeszcze jedno mnie przed przywiezieniem tego maluszka powstrzymalo : codzienna conajmniej godzinna toaleta (zdanie hodowcy) : czesanie, kapiele i oczy.... prawdziwe male persiatko <zakochana>
Zaraz popatrze jak wyszly fotki (aparatu nie zabieralismy wiec jakosc bedzie telefoniczna) i cos wrzuce.
Ogolnie wystawa byla bardzo duza, ogromne ilosci Main Coon'ow i Kotow Norweskich (az sie czlowiekowi troche "nudzilo"....) Brytyjczykow jak na lekarstwo - raptem 3 hodowle. W jednej byly nawet kociaki British, ale takie maluszki, ze az nie poznalam, ze to British <shock> - ponoc Mamusia maluszkow jest bardzo drobna, wiec i maluszki takie....
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 24 lis 2012, 17:41
autor: asiak
Yamaha, a czy wychudzone brytyjskie krotkowłose tzw.rosyjskie były na wystawie? :-)