Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Ja jestem zachwycona Foreścikiem <serce> <serce> <serce> Piękne ma oczka <zakochana>
- Barlog
- Hodowca
- Posty: 1323
- Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
- Hodowla: AsPaBri*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: schoten
- Kontakt:
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
ale dużo foteczek małego przystojniaka .Drapakowa sesja
Jakie ma cudne oczęta <zakochana>
Jakie ma cudne oczęta <zakochana>
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Dziekuje Wam za mile slowa
Proszę Was o rade. Forrestowi łzawią oczka. Miałam sie nie przejmować i przemywac sola fizjologiczna. Mam jednak wrażenie, ze łzawią mocniej i wet zalecil kropelki do oczu. Powiedzcie mi jak ja kotu mam krople podać ? <shock>
Proszę Was o rade. Forrestowi łzawią oczka. Miałam sie nie przejmować i przemywac sola fizjologiczna. Mam jednak wrażenie, ze łzawią mocniej i wet zalecil kropelki do oczu. Powiedzcie mi jak ja kotu mam krople podać ? <shock>
-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Ja mam ten sam problem z Tuniem,również bardzo łzawią mu oczy i też przecieram solą...Nie stosowałam kropli do oczu na to łzawienie,natomiast stosowałam jak Tunio miał zapalenie spojówek...Brałam go na kolana,"podniosiłam"górną powiekę do góry i szybciutko hyc...kropelki:)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Kotek jak zmienia dom to jest to dla niego przeżycie i stres. Jak jest stres to spada odporność organizmu i szybciej do głosu dochodzą wirusy i bakterie.
Czy kotek dostaje coś na podniesienie odporności? Jeśli nie, proponuję Immunodol. Nie jest drogi. Można też wzmocnić kotka preparatem z lizyną. Okolice oczu proponuję delikatnie osuszać czystą chusteczką higieniczną. Nadmiar przemywań szkodzi. Oko musi bronić się samo. Dodam, że młode kotki często mają przelotne problemy z oczami. Raz, właśnie z uwagi na zmianę domu, dwa, kotek rośnie, a więc i jego głowa (oczy, kanaliki itd...) Nie szalejcie z weterynarzami i lekami. Jeżeli to tylko łzy to bez paniki. Do weterynarza koniecznie, kiedy widać trzecią powiekę, a z oka leci ropna wydzielina.
Głaski dla malucha
Czy kotek dostaje coś na podniesienie odporności? Jeśli nie, proponuję Immunodol. Nie jest drogi. Można też wzmocnić kotka preparatem z lizyną. Okolice oczu proponuję delikatnie osuszać czystą chusteczką higieniczną. Nadmiar przemywań szkodzi. Oko musi bronić się samo. Dodam, że młode kotki często mają przelotne problemy z oczami. Raz, właśnie z uwagi na zmianę domu, dwa, kotek rośnie, a więc i jego głowa (oczy, kanaliki itd...) Nie szalejcie z weterynarzami i lekami. Jeżeli to tylko łzy to bez paniki. Do weterynarza koniecznie, kiedy widać trzecią powiekę, a z oka leci ropna wydzielina.
Głaski dla malucha
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Agnieszko, Mago, dziękuję.
Wróciłam z pracy i oczka wydają się ok. Prawe chyba łzawiło bo pod oczkiem było trochę ciemniejsze futerko. na razie nic z tym nie robię. Raz dziennie delikatnie przemyje. Jeśli zacznie niepokojąco łzawić to mam od weta Gentamecyne. Co do odporności to nic specjalnego nie podaję. On je tylko moje pulpety 2 x dziennie, suchego Teaste of the Wild (kilka chrupek), trochę mleczka Klara, 1-2 tabl Gimpet beaby tabs. Zakupiłam tłuszcz wołowy w proszku i taurynę - wczoraj podałam. 1 raz zjadł surową wołowinkę, oblizywał się z pół godziny <lol> i raz animondę, też wcina. Spróbował jeszcze dosłownie łyżeczkę białego serka naturalnego eko łódki - pyyyszne. Będę mu tę dietę urozmaicać i rozszerzać, ale spokojnie, nie wszystko od razu. Dodaję coś nowego w małej ilości i obserwuję :-)
Wróciłam z pracy i oczka wydają się ok. Prawe chyba łzawiło bo pod oczkiem było trochę ciemniejsze futerko. na razie nic z tym nie robię. Raz dziennie delikatnie przemyje. Jeśli zacznie niepokojąco łzawić to mam od weta Gentamecyne. Co do odporności to nic specjalnego nie podaję. On je tylko moje pulpety 2 x dziennie, suchego Teaste of the Wild (kilka chrupek), trochę mleczka Klara, 1-2 tabl Gimpet beaby tabs. Zakupiłam tłuszcz wołowy w proszku i taurynę - wczoraj podałam. 1 raz zjadł surową wołowinkę, oblizywał się z pół godziny <lol> i raz animondę, też wcina. Spróbował jeszcze dosłownie łyżeczkę białego serka naturalnego eko łódki - pyyyszne. Będę mu tę dietę urozmaicać i rozszerzać, ale spokojnie, nie wszystko od razu. Dodaję coś nowego w małej ilości i obserwuję :-)
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Jeśli je mało suchego koniecznie kup witaminki i to co zaproponowała Mago koszt niewielki a działanie sprawdzone :-)
- Hebe
- Posty: 262
- Rejestracja: 29 gru 2013, 22:09
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Betuś moja Mija jak do nas przyjechała też oczka jej łzawiły, dostałam od razu od hodowczyni gentamycynę na 5 dni,kropiłam dwa razy dziennie - a to naprawdę żaden problem:-) bierzesz niunka na kolanka ,łapiesz delikatnie z góry i z dołu oczko,delikatnie rozszerzasz i juz :-) oczka caly czas są ladne,czyste,wydzielina to tylko łezki,zadnej ropki ani nic innego,przemywam solą fizjologiczną i borasolem, tez mi hodowczyni mówiła o tym ze wraz ze wzrostem kociaka kanaliki sie poszerzaja i "problem" sie zmniejsza...ja jestem do tego przyzwyczajona majac psy krotkonose bo ich oczy,faldki sa zawsze mokre :-) takze choc panikara ze mnie wielka tu jedynie obserwuje i w miare koniecznosci kropie a na codzien przemywam.
- Hebe
- Posty: 262
- Rejestracja: 29 gru 2013, 22:09
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
a immunodol też zakupię :-)
- Olamakota
- Posty: 143
- Rejestracja: 17 gru 2013, 15:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław/Dublin
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
Jeśli łezki są czyste i głównie po jedzeniu, u wielu małych Brytków jest to normalne zjawisko. U nas było to samo, ale w miarę jak kot rośnie łzawienie jest coraz rzadsze - obecnie tylko po mokrej karmie. Zastanawiam się czy ma na to też wpływ długość pyszczka. Ja byłam mocno zaskoczona jak już dojechałam do hodowli i zobaczyłam mojego płaskiego "mopsa". Na zdjęciach wyglądał normalniej <lol> ale cóż, brałam co było... <mrgreen>
Jeśli kanały są drożne, obfite łzawienie powinno przejść z wiekiem, kiedy głowa urośnie..
No chyba, że wydzielina się zmieni, zgęstnieje - wtedy szybko do weterynarza.
Głaski dla wacika <serce>
Jeśli kanały są drożne, obfite łzawienie powinno przejść z wiekiem, kiedy głowa urośnie..
No chyba, że wydzielina się zmieni, zgęstnieje - wtedy szybko do weterynarza.
Głaski dla wacika <serce>