Strona 265 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 08:54
autor: Molly
ona wygląda jak lew, musiałam koło 20 stron wracać i czytać, ale wypatrzyłam foty fajne
Kapitalna jest, poza tym... nie widziałam nigdzie indziej jak u Ciebie takiej kici - jest jedna w swoim rodzaju

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 08:57
autor: yamaha
<oops> dziekuje, bardzo mi milo
Ten Lew wlasnie polecial pogadac z kumpela Wiewiorka w ogrodzie. Poskarzyc sie, ze wczoraj caly dzien sama w domciu siedziala..... (no przeprowadzalismy znajomych wiec inaczej sie nie dalo).
Dobra wiadomosc, to to, ze tak dobrze wczoraj pracowalismy, ze dzis juz tylko drobiazgi zostaly do przewiezienia, wiec nawet nas nie potrzebuja
Ale co mnie ramiona i uda bola, to moje <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 09:51
autor: yamaha
Aha, poza Pania Wiewiorka, Missy ma w ogrodku (zwykle latem) takze innych kumpli.
Zapomnialam Wam ich pokazac, wiec szybko sie poprawiam - zdjecie robione z balkonu, bo jak latwo sie domyslic, te stworzonka sa niezmiernie plochliwe i mowy nie ma zeby sie do nich zblizyc. Oczywiscie teraz, w grudniu, Ci kumple sa sporo wieksi i troche mniej ich widac. Ciezkie jest zycie mojego kota w ogrodku....

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 10:22
autor: margita
Yamaha ... padłam z wrażenia ... jakie Ty masz tam cudne widoki ...
nie dośc że Missy najpiękniejsza na świecie to jeszcze takie podwójne pięknoty w ogrodzie .... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
jestem pod wrażeniem ...
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 11:19
autor: Sonia
Ja też zazdraszczam takich fajnych widoków i takich ślicznych gości w ogródku :-)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 11:59
autor: yamaha
To sa nawet dzicy lokatorzy, a nie goscie <lol> Czynszu nie placa <lol>
I czasem jeszcze sprosza rodzine ! Lata mi to po ogrodku od poczatku wiosny do poznej jesieni, podgryza co sie da <wsciekly>
Wszystkie drzewa trzeba okrecac siatka przez te nicponie <wsciekly>
Ale fakt faktem, jak nadchodzi sezon "maluszkow" to z TZ'em siedzimy jak te gapy-ciapy i patrzymy na te slodkie lobuzy.... <zakochana>
Sumienia nie mamy ich truc.... <swiety>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 12:35
autor: asiak
Yamaha, zazdroszczę takich widoków :-)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 13:09
autor: yamaha
Tak wyglada moja myszka jak "wpada do domu", no wiecie, cos przechrupac, miedzy jednym a drugim ogrodkowym ptasim polowaniem :

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 13:22
autor: asiak
Masz na myśli te kilka listków, co się niechcący przyczepiły... <mrgreen>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 02 gru 2012, 14:19
autor: Agnes
nic tylko pozazdrościć, takich widoków za oknem :-) ja to bym z marchewką zaraz do nich leciała :-> Missy przyozdobiona niczym Pani Jesień <zakochana> czy ten jej wilelki, puszysty ogon <zakochana> da się objąć dłońmi? tak bez zgniatania oczywiście <mrgreen> IMPONUJĄCY! wiem, że po raz setny to powtarzam, ale na prawde <oops>