Megi i Fibi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Agathea
Posty: 441
Rejestracja: 13 sie 2009, 15:05

Post autor: Agathea »

I jjak po nocy jak się macie? jak Megunia?
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Renia pewnie wolne wzięła aby być z Megusią? :ok: Cieszę się że wszystko dobrze przebiegło,a teraz niech kitunia wraca szybciutko do zdrowia.
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Ładnie spała prawie całą noc.. ja przez to trochę mniej, bo najlepiej jej było jak sobie leżała na mnie, ale ważne, że teraz już trochę lepiej wygląda. Słania się dalej na łapkach i jak już wstanie, to chodzi do tyłu.
Trochę wypiła mi z ręki, i zjadła 2-3 chrupki, ale za chwilkę dam jej kurczaczka z ryżem to powinna złapać trochę sił.
Powiem szczerze, że nie przypuszczałam, że tak długo nie będzie w stanie samodzielnie na łaputki stanąć.
Na szczęście Fibi się trochę uspokoiła, co prawda mija ją szerokim łukiem, ale już nie syczy tak przeraźliwie jak w nocy.

A jeszcze tak na marginesie powiem, że na tych facetów to nie można liczyć. Najpierw była umowa, że koczujemy po 4 godzinki i śpimy na przemian, ale jak on zobaczył, że Megi śpi spokojnie tylko na mnie, to wyniósł się do innego pokoju i tam sobie całą noc spał <diabeł>
Awatar użytkownika
Ula
Agilisowy Rezydent
Posty: 814
Rejestracja: 26 mar 2009, 22:10

Post autor: Ula »

To się nazywa,że "oni nie dramatyzują"! <diabeł>
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

za chwilę zapomni, że coś działo. dobrze, że już po. :kotek:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Rzeczywiście, dugo wychodzi... Ale to tak niekiedy bywa, koty różnie metabolizują środki znieczuające, i tak naprawdę nie wiadomo, jaki Megunia konkretnie dostała. Ale pwolutku wyjdzie. Wstawiaj ją tylko często do kuwety, Borgia dużo siusiała po swoim sławetnym zaiegu, a też nie była w stanie dojść, i początkowo po prostu siusiała gdzie popadnie, rezultat z pupą taki jak opisałaś...

Kciuki trzymam mocno, myślę, że do wieczora już będziecie po najgorszym :kotek:
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Wygłaszcz futerko kochane i niech szybko dochodzi do siebie :kotek:
kasia z gdyni
Posty: 492
Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
Kontakt:

Post autor: kasia z gdyni »

Głaski i całuski :kotek: :kiss:
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

Kciukam mocno za kicię ,nich szybciutko wraca do sił :kotek:
Trzeba niestety przejść ten etap z futrzakiem...na samo wspomnienie zbiegu kastracji mojego kociastego skóra cierpnie a co dopiero sterylka....Dobrze ,że macie już najgorsze za sobą i tego się trzymajmy,powodzenia :kiss:
Agathea
Posty: 441
Rejestracja: 13 sie 2009, 15:05

Post autor: Agathea »

No to juz będzie tylko lepiej :kotek:
Zablokowany