Strona 282 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 sie 2015, 17:39
autor: norka
Pancia...nic nie pozostaje jak....otworzyć lodówkę i Twoim PięknoKotom <zakochana> <zakochana> <zakochana> w domu schłodzić.... <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 sie 2015, 18:55
autor: asiak
Cudowne kotusie :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 sie 2015, 23:48
autor: Kasik
Ach ten Upał :axe: :axe: :axe: Bidule <serce> <serce> <serce>
U nas to samo, wszechobecny pokot, Tyson gdyby nie kastracja miałby już jajka na twardo <lol>
Kituniu, słoneczko Ty nasze, jak Ty pięknie liczysz <serce> <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 sie 2015, 09:54
autor: yamaha
Alez SLICZNE te fotki, po prostu cudne, nie moge sie napatrzyc (Bazylek oczywiscie NAJ <zakochana> <lol> )
Kitunia slodzinka pieknie liczy <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 sie 2015, 14:34
autor: ozon
Chciałam napisać, że Puszek wygląda zjawiskowo - bo wygląda <zakochana> - ale Kitunia jak zwykle pobiła wszystkich na głowę swoim urokiem osobistym <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Agnieszko, jak Diunka znosi te upały?

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 sie 2015, 15:21
autor: Yolla
piękne ujęcia i rozmarzonego Puszka i Kitki księgowej ale ten podkręcony cudnie wąs Bajzelka <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 sie 2015, 21:09
autor: atomeria
Becia pisze: A upały? Cóż, z tego co słyszałam, to jeszcze troszkę z nami pobędą 8-)
Wolałabym, żeby nie... Od piątku mam urlop :radocha: :radocha: :radocha: A w taki upał człowiek raczej myśli o przetrwaniu, a nie o tym, żeby jakoś miło spędzić czas.
Kasik pisze: U nas to samo, wszechobecny pokot, Tyson gdyby nie kastracja miałby już jajka na twardo <lol>
<rotfl> Kasik!!!
norka pisze:Pancia...nic nie pozostaje jak....otworzyć lodówkę i Twoim PięknoKotom <zakochana> <zakochana> <zakochana> w domu schłodzić.... <mrgreen>
W zasadzie mogłabym, bo prawie pusta <mrgreen> Pamiętacie niedawne wichury? Podczas jednej z nich nie miałam prądu przez blisko dobę, a że lodówka raczyła mnie poinformować, że się zagrzała (ponad 0stC w zamrażalniku), nie pozostało nic, jak ją całkowicie opróżnić i wszystko wyrzucić, więc teraz bardzo ostrożnie i oszczędnie ją zapełniam.
ozon pisze: Agnieszko, jak Diunka znosi te upały?
Jej mi najbardziej szkoda :(((( W domu nie mamy aż tak gorąco, ale i tak bez przerwy sapie, na zewnątrz też wychodzimy dosłownie na chwilę. Ale humor i apetyt niezmiennie jej dopisują, więc mam nadzieję, że nie jest aż tak źle.
Yolla pisze: ale ten podkręcony cudnie wąs Bajzelka <zakochana>
Dopiero teraz zwróciłam uwagę na ten wąs <mrgreen> Faktycznie!
yamaha pisze: (Bazylek oczywiscie NAJ <zakochana> <lol> )
Nic a nic Ci się nie dziwię <mrgreen> Niebieściuszki są wyjątkowe.

Dziękujemy za komplementy :kwiatek:

Dobra, to idę szukać transportera dla Puszka.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 10 sie 2015, 21:34
autor: dagusia
Cudna opowieść zmęczonych upałem futrzastych <ok> Zdjęcia są MEGA, nie mogę się napatrzeć <zakochana>

Ps nasza wyspę lato w tym roku ominęło, mamy około 18 st wiec jeśli Twoim futrzastych za gorąco chętnie przyjmę pod opiekę taka gromadkę <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 sie 2015, 09:45
autor: alakin
Jakie cudeńka <zakochana>
Biedne kochane miśki, takie umęczone :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 sie 2015, 10:12
autor: Audrey
Kotusie i Diunko <serce> , wytrzymajcie jeszcze troszkę. Ten upał niedługo chyba sobie pójdzie.