Strona 286 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 05 sty 2013, 09:02
autor: yamaha
Missunia wyglaskana, wycalowana i wysciskana (co jej sie zreszta dosc srednio podoba, ale coraz dzielniej znosi te Panciowe fanaberie).
Wlasnie wybiegla sprawdzic, czy wszystko w porzadku w ogrodzie, bo przeciez cale dwa tygodnie jej tam nie bylo - skandal !

Margi -> no naprawde SUPER uczucie jak sie taka "przytulanka" na czlowieka pakuje <zakochana>
Soniu -> tesciowa to chyba i zapchlonemu trzynogiemu i pollysemu kotu by sie dala wokol palca owinac, ona jest taka kociara, ze wszystko co mialczy uwielbia. Wiec Missunia, jak tylko u nich jestesmy, jest jej oczkiem w glowie (no oczywiscie po naczelnej domowej kotce, Choupette, ktora robi dokladnie co chce, budzi tesciowa w srodku nocy, zeby ja poczesac albo dac krewetke, mialczy wieczorem o miejsce na kanapie - wiec sie tesciowa przesuwa, zeby kotek mogl polezec <rotfl> itp.). A juz jak Missy zostala "sama" na te 4 dni, to obled ! No bo dawala sie poglaskac, nawet ze dwa razy wziac na rece (jak my jestesmy, to malo sie tesciom daje dotknac, no bo jak to tak, Ksiezniczce nie wypada....)
Asiu -> ja nadrobilam zaleglosci, ufffff
AgaP -> fotek jak na lekarstwo, moze z 5 w telefonie TZ'a, bo jakos aparat niby byl, ale w torbie <lol> nigdy pod reka jak byl potrzebny ! Ale cos pogrzebie, moze ze 2 wybiore !

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 05 sty 2013, 10:55
autor: yamaha
<strach> chyba zepsula mi sie waga.
Przeciez moja biedroneczka nie moze wazyc 5,3 kg <strach>
(chyba po Swietach po prostu tak jest.... ja przytylam 200 gram, a moj mis 600.... cos tu nie gra ! <mrgreen> )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 05 sty 2013, 12:33
autor: yamaha
Przedstawiam Wam ZAMIego, paryskiego dachowca.
Wiekszego miziaka na swiecie chyba nia ma. Mruczy zanim sie jeszcze go dotknie, pakuje na kolana, do lozka, pod reke, byle tylko go drapac, glaskac, czorgac ! Wprost nie sposob sie go pozbyc <zakochana> 6-kilowa przylepa mala slodka.
Zami ma brata blizniaka, Bidouille'a (jedyna roznica miedzy nimi to kolor noska : rozowy i brazowy ; nawet prazki na grzbiecie maja chlopaki identyczne), ale ten ma zupelnie inny charakter : co prawda glaskanie tez lubi, ale to zupelnie nie to co Zamis.
No czas na fotki :
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zamis jest prawdziwa maskotka, ktora chetnie bym znajomym ukradla <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 05 sty 2013, 12:40
autor: yamaha
Tak sie moje dzieciatko u tesciow wyleguje na srodku dywanu :
Obrazek

A domowa rezydentka musi sie zadowolic garazem :
Obrazek

No bo jedna z druga, jak tylko sie zobacza, to prychaja i wyciagaja pazury ;-( Nawet przez szybke (moze dlatego, ze pierwsze spotkanie skonczylo sie bijatyka i obie to pamietaja ? ) :
Obrazek

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 05 sty 2013, 12:48
autor: yamaha
A tu zdjecie z zagadka : czy znajdziecie OBA koty ? Moj niedzwiadek zupelnie nie interesuje sie kotem sasiadow, po prostu zwiedza ogrodek tesciow :
Obrazek

A oto sasiad z bliska (troche byl zdziwiony, ze to duze szare "cos" zupelnie sie nim nie interesuje, bo kotka tesciow notorycznie go z ogrodka przegania) :
Obrazek

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 05 sty 2013, 18:21
autor: asiak
Śliczne kociaki wszystkie :-)
Na tym dywanie widać jak Missuni było dobrze u teściów :ok:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 06 sty 2013, 10:43
autor: Agrypina
Kicie przesłodziaszne :-D

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 06 sty 2013, 11:37
autor: Molly
Takiego miziaka mi brakuje, do pieszczot i miętoszenia, ale Buka stara sie jak może to nie narzekam :)
Missi waży ponad 5 ? Nooo... ale, jak mawiają niektórzy, pięknego nigdy za wiele :)
P.S. Kota znalazłam - oczka mu się świeciły :)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 06 sty 2013, 16:36
autor: yamaha
Coz moze robic kot w niedzielne popoludnie o 16h30 ? <mrgreen> :
Obrazek
Wiem wiem, o wiekszym drapaku juz myslimy ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 06 sty 2013, 16:39
autor: Sonia
U mnie ten sam widok <lol>
Ale ogon to Missy ma jeszcze większy niż ostatnio, cuuuudo <zakochana> :kotek: