Strona 287 z 1986
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 16:53
autor: yamaha
Ogon jest jak brzusio : szczotka go dotykac nie wolno.
Za to reka, w przeciwienstwie do brzusia, to i owszem <zakochana>
P.S. Koltunom na brzuchu sama rady nie dam, mowy nie ma nawet zblizyc nozyczki (probowalismy juz z TZ'em podczas snu, zabawy, lezenia - nic z tego !). Na poczatku lutego wizyta u weta na szczepienie - bedzie on cial....
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 17:13
autor: Julcik
Wiem, że się nie znam, ale to jeszcze prawie miesiac. Nie za długo?
Te kołtuny przy nieczesaniu mogą się nawet podwoić.. (Tak mi się wydaje)
A cięcie może być trudniejsze bo naciągnięta skóra będzie coraz bardziej wrażliwa na dotyk...
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 18:07
autor: Sonia
Yamaha ja bym jej sama wycięła tego filcaka. Może to zabrzmi brutalnie, ale dla kota jest to normalne. Niech Twój Tż złapie Missy z góry za kark i przytrzymuje, zazwyczaj kot wtedy nieruchomieje i jest spokojny, a ty spróbuj jej bokiem jakoś wyciąć tego kłaka.
Przecież nie będziesz z każdym kłakiem do weta latać, bo to też jest pewnie stres dla Missy. To już lepiej, jak w domu trochę niedogodności przeżyje.
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 18:39
autor: margita
Missunia na drapaku wygląda jak mój Bronuś na naszym starym <lol> identycznie .... <lol>
piękne ma łaputki, takie ofutrzone miejscami ... <zakochana>
U teściów to widzę miała jak w raju ... możesz miec spokojną głowę podczas wyjazdów ... <mrgreen>
i kotka teściowej też przepiękna <zakochana> Nie dziwię się, że się panny nie lubią ... dwie ślicznotki pod jednym dachem <shock> zbyt duża konkurencja ... <lol>
a ten przytulas na wyjeździe - to tylko pozazdrościć takiego miziaka <zakochana>
wszystkie zdjęcia super

bardzo ładne ...
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 18:53
autor: yamaha
Soniu :
Jakos tak przeczytalam ten Twoj wpis i mysle : no racje ma Marzenka, toc nie bede za kazdym razem latac do weta !?
No i..... oto ON (sa jeszcze ze 2 albo 3 mniejsze, ale to juz nastepnym razem, bo i tak nie wierze, ze Missy jednego dala wyciac <tańczy> ) :

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 18:55
autor: asiak
Długowłose są przepiękne, tylko właśnie te kołtunki <hm>
Ja miałam to samo ze swoim pieskiem :-)
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 18:56
autor: asiunia0312
Jaki kłaczor <shock> gratuluję wycięcia, a Missy za wytrwałość powinna jakiś smakołyk dostać <mrgreen>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 18:58
autor: Julcik
Brawwwo! <hura>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 19:00
autor: margita
<ok> brawo ... gratuluję odwagi i męskiej decyzji ... <lol>
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
: 06 sty 2013, 19:03
autor: Sonia
Brawo dla Ciebie i dla Missy <hura> <hura> <hura>