Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Ufff, o jeden mniej :-)
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Hej. Yamaho, ja tez miałam na oku jednego długowłosego brytka. Ale się przestraszyłam futra na meblach, chociaż ja bałaganiara jestem raczej ale mąż bardzo wrażliwy na kłaki:)
Musi być cudownie przytulać taką puchatkę
Musi być cudownie przytulać taką puchatkę
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Z tym futrem, to takie złudne pocieszenie jest.
Ja mam dwa brysie krótkowłose i kłaków to mam wszędzie pełno, normalnie bym musiała codziennie odkurzać i wycierać, a ii tak za godzinę dywan jest siwawy a nie bordowy :-)
Ja mam dwa brysie krótkowłose i kłaków to mam wszędzie pełno, normalnie bym musiała codziennie odkurzać i wycierać, a ii tak za godzinę dywan jest siwawy a nie bordowy :-)
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Yamaha, dzielna z Ciebie dziewczynka. Brawo za podjęcie "męskiej" decyzji 
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
ja mam dywan długowłosy w kolorze zbliżonym do brytków i na dodatek jestem krótkowidzem, co nie chodzi w okularach , ale mąż ma wzrok sokoli <lol>Sonia pisze:Z tym futrem, to takie złudne pocieszenie jest.
Ja mam dwa brysie krótkowłose i kłaków to mam wszędzie pełno, normalnie bym musiała codziennie odkurzać i wycierać, a ii tak za godzinę dywan jest siwawy a nie bordowy :-)
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
u mnie futro też było wyznacznikiem ... aby jak najmniej kłaczkówbyło ... czyli rasa krótkowłosa ...
a tu niespodzianka ... tak jak Sonia pisze ... kłaki są wszędzie ... ale miłość wszystko wybacza ... <lol>
a o mojej owieczce to już wolę nie pisać ... <lol>
a tu niespodzianka ... tak jak Sonia pisze ... kłaki są wszędzie ... ale miłość wszystko wybacza ... <lol>
a o mojej owieczce to już wolę nie pisać ... <lol>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Poznym wieczorem wycielam nawet drugiego, jakos sie udalo !
Ale jeszcze 2 sa, moze dzis wieczorem mi sie uda z nimi uporac <mrgreen>
Co do dlugich wlosow u Brytkow : w utrzymaniu czystosci w domu wcale ta siersc nie jest jakos specjalnie uciazliwa. Wlosy nie wypadaja bowiem "pojedynczo" (a jesli juz, to naprawde nie w jakichs zastraszajacych ilosciach), na podlodze i meblach znajduje raczej takie puchowe "chmurki", bardzo latwe do usuniecia : najczesciej po prostu je zbieram palcami, jak widze). Za to robot-odkurzacz ich nie lubi : szybko jego obrotna szczotka jest "zakrecona" tymi puchowymi chmurkami....
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
<zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana>magdaita pisze: Musi być cudownie przytulać taką puchatkę
Lepiej niz "cudownie" <roll>
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Yamaha - zuch z Ciebie!
I brawo dla kici, że się dała!
Rachu - ciachu i po strachu, a raczej po kłakach! <lol>
A Missunia jak zawsze pięknie się prezentuje! I super, że u teściów dobrze się czuje!
Zawsze się zastanawiałam jakie długowłosowe brytki są w dotyku, bo nigdy nie macałam, czy podobne do naszych krótkich? <gwizdze> Bo po ilości kłaków u mnie w domu to pewnie różnicy nie ma, my nie mamy dywanów więc obłoczki sobie fruwają, ewentualny zakup takiegoż planuję tylko w kolorze kota <lol>
Rachu - ciachu i po strachu, a raczej po kłakach! <lol>
A Missunia jak zawsze pięknie się prezentuje! I super, że u teściów dobrze się czuje!
Zawsze się zastanawiałam jakie długowłosowe brytki są w dotyku, bo nigdy nie macałam, czy podobne do naszych krótkich? <gwizdze> Bo po ilości kłaków u mnie w domu to pewnie różnicy nie ma, my nie mamy dywanów więc obłoczki sobie fruwają, ewentualny zakup takiegoż planuję tylko w kolorze kota <lol>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Za malo krotkowlosych brytkow glaskalam, zeby stwierdzic, jaka jest roznica miedzy SH et LH ...
Tak naprawde, to wlasnie sobie mysle, ze krotkowlose glaskalam tylko w hodowli, z ktorej odbieralam Missy, a jako ze tego dnia to ONA byla najwazniejsza, to nawet specjalnie nie pamietam dotyku jej krotkowlosej mamuski i cioteczek (pamietam za to, ze byly duuuuuze <zakochana> ).
W kazdym razie, dlugowlosiak to pod palcami SAM PUCH, mieciutkie i puszyste futerko, geste i gladkie w dotyku <zakochana>
Tak naprawde, to wlasnie sobie mysle, ze krotkowlose glaskalam tylko w hodowli, z ktorej odbieralam Missy, a jako ze tego dnia to ONA byla najwazniejsza, to nawet specjalnie nie pamietam dotyku jej krotkowlosej mamuski i cioteczek (pamietam za to, ze byly duuuuuze <zakochana> ).
W kazdym razie, dlugowlosiak to pod palcami SAM PUCH, mieciutkie i puszyste futerko, geste i gladkie w dotyku <zakochana>