<diabeł>
yamaha- polecam - po przejściach z persem mojej mamy - co czesanie było tylko gorzej <diabeł> - znalazłyśmy kociego fryzjera- tu w PL jest to tanie - pers chodzi na wyszesywanie raz na 3tygodnie- cena 10-15zł, czesanie trwa ok 1h <shock> , i 2-3 razy do roku kąpiel - to cena ok 80zł, trwa do 3h <shock>
ale sierść ma doskonale utrzymaną, nie kołtuni się...
Tobi/pers/ nie da się dotknąć w domu, na widok szczotki czy grzebyszka dostaje szału, gryzie i drapie...
u fryzjerki to jeden z najspokojniejszych, najkochańszych kotów- chodzi do niej na smyczy (za wsadzenie go w kontenerek obraza trwa minimum tydzień), sam wskakuje na stół do czesania i mruczy <shock> <lol> ta kobieta ma chyba złote ręce (i anielską cierpliwość <roll> <diabeł> )
koci fryzjer - polecam:)
Lesiu chodzi 2x do roku na kąpiel i porządne wyczesnie, a jego kłaki (też długie) są wszędzie, ale zbite w takie kulki z sierści- które łatwo usunąć (tylko nie z dywanu bo szczotka się zapycha <gwiżdże> ) ale po fryzjerze do 3tygodni mamy spokój
koty długowłose są
