Strona 290 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 12:06
autor: AgnieszkaP
Sto lat Aga :tort: Samych dobrych dni :kiss: :winko: :roza:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 12:12
autor: Anka
najlepszego! :redrose:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 12:42
autor: aaGaa
Pomyślności Aga :kwiatek: :winko:


Wspaniały masz zwierzyniec <serce> a Kitunia romantycznie i Puszek portretowo :mdleje: <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 13:06
autor: Natashas
Wszystkiego naj naj naj :roza: :winko: :tort:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 14:45
autor: maga
100 lat , 100 lat :party: :redrose:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 16:24
autor: Fusiu
Tu też złożę życzenia <lol>

W końcu ich nigdy za wiele :tort: :tort: :tort: :tort: :tort:

:winko: :winko: :winko: :winko: :winko:

Wszystkiego dobrego Atomerio :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 21:27
autor: Malena
:winko: Twoje zdrówko Aguś, wszystkiego najlepszego :kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 21:43
autor: atomeria
O tak, dobrych życzeń nigdy nie za wiele <mrgreen>
Dziękuję, Moje Miłe Koleżanki :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Yamaszko, ależ ja mam 4 z przodu, nie 8 <lol> Póki co setka zadowala mnie w zupełności, byle w zdrowiu i dobrej kondycji, nieśmiertelność mnie nie kusi. Nie twierdzę, że to się nigdy nie zmieni, więc możemy wrócić do tematu za 40 lat <mrgreen>

Kasik :ok: :radocha:
ozon pisze: Aguś i jakie wieści po przeglądzie całego kociego towarzystwa?
Wszystko w porządku :-) Chociaż wyprawa z trzema kotami to spory wyczyn i generalnie kiepski pomysł. Na szczęście na miejscu trochę pomogła mi Mama, która mieszka blisko weta, a po wizycie Pan Doktor zaniósł mi kocurki do auta.

Kitka mnie bardzo martwiła, bo schudła ostatnio, w zasadzie wróciła do swojej wagi sprzed choroby, ale ja żyłam w przekonaniu, że na tym fenobrabitalu nieuniknionym jest tycie, tak też się stało, przytyła, bo przez pierwsze miesiące miała znacznie większy apetyt, jadła częściej niż zwykle, czyściła też miseczki po chłopakach. Jednak wszystko wróciło do normy, znów wybrzydza tak jak dawniej :) Na mokre oczywiście, z suchym nigdy nie było problemu. U niej zmiany wagi są problemem, bo dawkę leku przelicza się na masę ciała, trzeba więc być czujnym, do tego dzielenie małych tabletek też nie jest łatwe. W sumie najlepiej by było gdyby Kitunia ważyła 4 kg i się tego trzymała (a doszła już do 4,2), ale teraz znów waży 3,6kg.
W związku z tym, że schudła bałam się, że dawka leku, którą podaję, jest za duża (a trudno ją zmniejszyć z uwagi na podział tabletki - dostaje 3/4, a 1/2 byłoby za małą dawką), do tego sam fakt niespodziewanej utrata wagi.. Dlatego jej zrobiłam szerszy profil badań plus stężenie fenobarbitalu we krwi i wszystko jest w najlepszym porządku :-) Po konsultacji z neurologiem zostajemy przy aktualnej dawce.

Acha! Polubiłybyście naszego weta <mrgreen> Nic nie mówił, że powinnam odchudzić Puszka (nota bene też schudł, głównie przez upały, waży "tylko" 8kg), a byłam na to przygotowana, aż zapytałam go wprost, czy uważa, że jest za gruby. A on powiedział, że nie, że jest duży i masywny <mrgreen> ale lepiej, żeby trzymał wagę ;)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 21:52
autor: MoniQ
Fajnie, że towarzystwo zdrowe :) Tak trzymać! :kotek: :ok: A Kitunia to prawdziwa kobieta, chce trzymać linię, choć "czyszczenie misek po chłopakach" może nie brzmi jakoś szczególnie kobieco.... ;-)) <lol>

PS. A co będzie już niedługo? Co? <roll>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 sie 2015, 22:44
autor: atomeria
MoniQ pisze: PS. A co będzie już niedługo? Co? <roll>
Nie co, tylko kto <mrgreen> Ja! Niedługo będę w Międzyzdrojach <mrgreen> A po drodze do Międzyzdrojów mam Szczecin <tańczy>