Strona 4 z 6

: 28 sty 2011, 20:27
autor: Sonia
Sprawdź czy nie rozlał ci się jakiś detergent w łazience. Może oblizała jakąś nakrętkę z płynu lub coś takiego

: 28 sty 2011, 22:48
autor: Tomaszenko
co do kwiatów - odpada jedyny kwiat jest wysoko, nawet jeśli zjadłaby kwiata to po wymiocinach byłoby wiadomo. Co do substancji chemicznych w łazience - bardziej możliwe aczkolwiek ponad miesiąc juz z nami jest i jesli miałaby chrapke poczęstować się czym mysle że juz dawno zrobiła by to
najprawdopodobniej przyczyną tu było mleko, bowiem pierwszy raz odkąd mała jest u nas zdarzyło się że zostało mleko w szklance na stole, musiała sie napić no i organizm zareagował jak zareagował... niektóre koty są uczulone na mleko przecież..

a Lilka juz w pełni sił - gania za Leonem i widać że sie dobrze czuje
za godzinkę ostatnia porcja papu i musi wytrzymać nockę a już od jutra normalnie <tańczy>
ehh tylko z rana jeszcze do weta, nie chcę mi się ale cóż :mimbla:

: 28 sty 2011, 23:31
autor: EsteraR
Dobrze że z małą już wszystko ok <klaszcze>
Czekamy na wieści po jutrzejszej wizycie i na zdjęcia :)

: 29 sty 2011, 12:40
autor: Tomaszenko
dziś kolejne dwa zastrzyki i na tym koniec, dieta jeszcze przez weekend, ale dostaje coraz więcej papu.
pare fot na szybcika
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 29 sty 2011, 14:04
autor: EsteraR
Śliczna :) a przy Leonie wydaje się taka malutka jeszcze :D

: 29 sty 2011, 16:18
autor: Sonia
Cieszę się, że z małą już jest lepiej. Co do mleka, to może ono spowodować biegunkę, ale żeby takie wymioty, to raczej nie słyszałam. Jeszcze mi przyszło na myśl, jedna sprawa. Bardzo trująca dla kota jest cebula, dlatego w kuchni nie zostawiaj jej nigdy na wierzchu. Głaski dla obu futerek :kotek:

: 29 sty 2011, 21:21
autor: Dracanka
Ależ się wyciągnęła! Piekna dziewczynka z niej rośnie-i taka jasniutka,lilaki to mają urok <zakochana>

: 01 lut 2011, 14:38
autor: Tomaszenko
rodzinne :)
Obrazek

: 01 lut 2011, 15:27
autor: mały królik
nie ma to jak rodzinna drzemka :-) a jak tam mała się czuje?

: 01 lut 2011, 15:42
autor: Tomaszenko
już super, nie ma śladu po zatruciu :) humorek ma, je dobrze także wszystko się unormowało :)