Strona 4 z 15

: 22 mar 2012, 17:16
autor: ania_mruffka
Hannah2 pisze:Witaj na forum.
Mieszkasz w domu czy w bloku? Jesli w domu to faktycznie trudno utrzymać kota żeby nie wychodził, ale można.
Skoro poprzedni kot wpadł pod samochód to jak widać był kotem wychodzącym?
Szkoda by było, żeby taki sam los spotkał Bonieczka - jest śliczny.
Ja jestem zawsze w 100% za niewypuszczaniem kotów na dwór.
Mieszkam w domu jednorodzinnym z wyjściem na ogródek. Poprzedni kotek towarzyszył mi w każdej w chwili, więc latem, gdy przebywałam na ogrodzie bywał tam ze mną, pomimo, że początkowo byłam temu przeciwna. Jednak jego niezależny charakter sprawił, że chodził na parugodzinne włóczęgi i z jednej takiej już nie wrócił. ;-( Dlatego podejmując decyzję o następnym kocie zdecydowałam się na "niedachowca", by jego "instynkt podwórkowy" nie był taki wielki. I tu mnie Boni zaskoczył, bo pomimo swej rasowości i tak kombinuje ile wlezie, by czmychnąć :-D Za wszelką cenę chcę go powstrzymać od wychodzenia, bo strata kota w takich okolicznościach jest okropna.

Muszę futro pilnować, bo cwane jest w poczynaniach <diabeł>

Dziejszy Boniś - z reprymendą, że mi kwiatek usechł <lol>

Obrazek

Jeszcze raz dziękujemy za miłe przywitanie :-)

: 22 mar 2012, 17:19
autor: kotku
No taki słodzik kochany... gdzie on by uciekł. Pozwiedzać może chce chłopak <lol> <zakochana>

: 22 mar 2012, 17:35
autor: Hannah2
Przede wszystkim to od razu by ktoś ukradł takie cudo <serce> <serce> <serce>
Kociaki sa ciekawskie, nic dziwnego że je interesuje świat zewnętrzny.
Może pomyśl o zadaszonym ogrodzeniu - kociak miałby radochę a byłby bezpieczny.
Jest taki słodki

: 22 mar 2012, 20:36
autor: ania_mruffka
Hannah2 pisze:Przede wszystkim to od razu by ktoś ukradł takie cudo <serce> <serce> <serce>
Kociaki sa ciekawskie, nic dziwnego że je interesuje świat zewnętrzny.
Może pomyśl o zadaszonym ogrodzeniu - kociak miałby radochę a byłby bezpieczny.
Jest taki słodki
W tę kradzież akurat jetem w stanie uwierzyć! Z serii "z życia wzięte" ostatnio dzwonił do mnie kurier w sprawie przesyłki. Dogadałam z nim sprawę, powiedziałam, że na miejscu będzie moja mama, więc paczkę odbierze, ale żeby zadzwonił już po czy wszystko poszło sprawnie. Pan kurier dzwoni do mnie po godzinie i mówi: "Świetnego ma Pani kota! Skłonny byłbym zamienić wszystkie moje paczki na jedną z Pani kotem!" <lol> Także od dziś uważam na kurierów!! <mrgreen>

: 22 mar 2012, 21:41
autor: Coffifi
Witamy i My Boniusia-Poznaniusia :-)

: 22 mar 2012, 22:49
autor: Wiola_84
Ja także serdecznie witam pięknego kociaka :) widze ze masz beniaminka, podonie jak ja u ciebie usechl u mnie trzeba sie pozbyc roslinki bo jest trująca dla kociaczków :) i dobrze ze dziewczyny z forum mi o tym powiedzialy... inaczej zielonego pojecia bym nie miala cotoza ustrojstwo

: 23 mar 2012, 09:46
autor: ania_mruffka
Wiola_84 pisze:Ja także serdecznie witam pięknego kociaka :) widze ze masz beniaminka, podonie jak ja u ciebie usechl u mnie trzeba sie pozbyc roslinki bo jest trująca dla kociaczków :) i dobrze ze dziewczyny z forum mi o tym powiedzialy... inaczej zielonego pojecia bym nie miala cotoza ustrojstwo
To rzec by można "całe szczęście, że usechł" <diabeł>

: 23 mar 2012, 12:09
autor: Hann
Bonik ma cudnie okrągłe oczka <serce>

: 23 mar 2012, 15:24
autor: Izabella1974
Witaj :-)

: 23 mar 2012, 15:30
autor: Izabella1974
A może załóż wolierę z siatką i na ogródek go wypuszczaj, niech przyzwyczaja się do bycia na dworze po woli. Mój niestety na dwór nie polubił chodzić, ale za to ba balkonie chętnie powygląda i z zaciekawieniem obserwuje wsztko dookoła. :-) Co do kastracji, to Wet mówią, że 4-5 m-cy to odpowiedni moment na kastrację. Ja swojego wykastrowałam jak miał 5 m-cy, po zabiegu miał traumę ok 2 tyg-tzn nie miał apetytu, był wystraszony. Ale minęło i już o niczym nie pamięta. Teraz jest wesołym, zdrowym kotkiem, któremu apetyt dopisuje. Teraz ma 8 m-cy i waży 6kg :-D