Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Mam dylemat <?> Tzn. my mamy, ja i maz <mrgreen>
Mam nadzieje, ze Wy pomozecie nam go rozwiazac...
Wiemy, ze docelowo chcemy dwa kotki. Czekoladka mial byc pierwszy, a za jakis czas mielismy dokupic drugiego. Ale maz mowi, ze lepiej, zeby od poczatku byly dwa razem w nowym domku. I ja juz sama nie wiem. W sumie to szukam juz drugiego kotka, ale ciagle mysle, czy to dobry pomysl. Czy moze lepiej poczekac te kilka miesiecy?
Jak myslicie? :-)
I jeszcze jedno: kotka czy kocurek? My sklaniamy sie ku kocurkowi, ale zawsze mozna jeszcze zdanie zmienic <mrgreen>
Mam nadzieje, ze Wy pomozecie nam go rozwiazac...
Wiemy, ze docelowo chcemy dwa kotki. Czekoladka mial byc pierwszy, a za jakis czas mielismy dokupic drugiego. Ale maz mowi, ze lepiej, zeby od poczatku byly dwa razem w nowym domku. I ja juz sama nie wiem. W sumie to szukam juz drugiego kotka, ale ciagle mysle, czy to dobry pomysl. Czy moze lepiej poczekac te kilka miesiecy?
Jak myslicie? :-)
I jeszcze jedno: kotka czy kocurek? My sklaniamy sie ku kocurkowi, ale zawsze mozna jeszcze zdanie zmienic <mrgreen>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Witam na forum bardzo serdecznie choc dużo spóźniona :-P
czekoladek jest przesłodki i prześliczny, zaraz by człowiek chciał miec następnego kociaka <mrgreen>
co do dokocenia to całym sercem polecam od razu w dwu-paku ... ominiesz dużo stresujących sytuacji, nie tylko Ty ale również koty ... <mrgreen>
wiem co mówię bo jestem świeżo po dokoceniu ... :-P
Kocięta będą w tym samy mniej więcej wieku (jeśli z innych hodowli) i szybko się dogadają i pokochają ...
co do płci - to ja mam kocurka i koteczkę - i bardzo się z tego cieszę ...
są zupełnie inni i tego co mi brakowało u kocurka dała mi koteczka i na odwrót ...
chociaż pewnie zależy to głównie od charakteru a nie od płci - ale na tym niestety się nie znam ...
na forum są różne dwupaki i właściwie nie można powiedziec co lepsze bo wszystkie są kochane ... fajnie się dogadują i wzajemnie kochają niezależnie od płci ...
a czy będzie to wielka miłośc czy tylko akceptacja to tego na wyrost człowiek nie zgadnie (no chyba że pochodzą z tej samej hodowli - to relacje już są znane)
Pewnie zamieszałam .... <mrgreen>
ale ze mnie swieżo dokocona mama .... warto więc posłuchac innych
czekoladek jest przesłodki i prześliczny, zaraz by człowiek chciał miec następnego kociaka <mrgreen>
co do dokocenia to całym sercem polecam od razu w dwu-paku ... ominiesz dużo stresujących sytuacji, nie tylko Ty ale również koty ... <mrgreen>
wiem co mówię bo jestem świeżo po dokoceniu ... :-P
Kocięta będą w tym samy mniej więcej wieku (jeśli z innych hodowli) i szybko się dogadają i pokochają ...
co do płci - to ja mam kocurka i koteczkę - i bardzo się z tego cieszę ...
są zupełnie inni i tego co mi brakowało u kocurka dała mi koteczka i na odwrót ...
chociaż pewnie zależy to głównie od charakteru a nie od płci - ale na tym niestety się nie znam ...
na forum są różne dwupaki i właściwie nie można powiedziec co lepsze bo wszystkie są kochane ... fajnie się dogadują i wzajemnie kochają niezależnie od płci ...
a czy będzie to wielka miłośc czy tylko akceptacja to tego na wyrost człowiek nie zgadnie (no chyba że pochodzą z tej samej hodowli - to relacje już są znane)
Pewnie zamieszałam .... <mrgreen>
ale ze mnie swieżo dokocona mama .... warto więc posłuchac innych
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Amber, to nie jest dobre miejsce na zadawanie takich pytan <rotfl>
Tutaj, jak sama niebawem sie przekonasz, koty-jedynaki sa wielka rzadkoscia, a dokocenia chlebem powszednim.
A tak bardziej serio : jesli juz wiecie, ze kotki chcecie dwa, to na pewno bierzcie od razu w dwupaku, jak mowi margi, zaoszczedzicie sobie - i kociakom - wielu stresow. A jesli jeszcze do tego oba moga byc z tego samego miotu/tej samej hodowli, to kiciom na pewno latwiej bedzie "odnalezc sie" w nowym domku, jak obok bedzie brat/siostra.
Co do plci, to sie nie wypowiadam, to juz chyba naprawde musi bym "osobisty" wybor, nie ma ze "lepiej" albo "gorzej".
Tutaj, jak sama niebawem sie przekonasz, koty-jedynaki sa wielka rzadkoscia, a dokocenia chlebem powszednim.
A tak bardziej serio : jesli juz wiecie, ze kotki chcecie dwa, to na pewno bierzcie od razu w dwupaku, jak mowi margi, zaoszczedzicie sobie - i kociakom - wielu stresow. A jesli jeszcze do tego oba moga byc z tego samego miotu/tej samej hodowli, to kiciom na pewno latwiej bedzie "odnalezc sie" w nowym domku, jak obok bedzie brat/siostra.
Co do plci, to sie nie wypowiadam, to juz chyba naprawde musi bym "osobisty" wybor, nie ma ze "lepiej" albo "gorzej".
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
To może i ja dorzucę swoje pięc groszy. oczywiście , że od razu bierzcie dwa. Ja wzięłam od razu dwa z jednego miotu, dziewczynkę i chłopca , bo tak doradziła nam hodowczyni. Nigdy nie żałowałam podjetej decyzji. Jak przywiozłam koteńki do domu, zachowywały sie tak, jakby były u siebie. Żadnego miałczenia, żdnego chowania sieę po kątach. Kotki mają siebie nawzajem, razem sie bawią, razem jedzą, razem psocą. Nie tęsknią za nami jak nas nie ma, bo mają siebie. A ja nie martwię się , że mój kotek tęskni. Z całym przekonaniem - dwa kotki

- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Dziekuje Wam bardzo za pomoc. Tak przypuszczalam, ze w ten sposob sie skonczy moje pytanie <mrgreen>
Bedzie dwupak zatem. Tylko niestety czekoladka nie moze byc z zadnym z braciszkow z miotu, bo juz wszystkie kotki sa zarezerwowane i przedplacone. A szkoda, bo kremika bym z checia przygarnela <zakochana>
Za to maly rudasek byl taki niedobry jak pojechalismy w odwiedziny... One dopiero co opuscily legowisko, jeszcze za dobrze chodzic nie umialy, a rudasek juz biegal i psocil. Przewracal sie i potykal o wlasne nogi, ale tylko patrzyl, co by to nabroic <lol> W sumie to slodkie bylo <oops>
No nic, szukam dalej :-)
Bedzie dwupak zatem. Tylko niestety czekoladka nie moze byc z zadnym z braciszkow z miotu, bo juz wszystkie kotki sa zarezerwowane i przedplacone. A szkoda, bo kremika bym z checia przygarnela <zakochana>
Za to maly rudasek byl taki niedobry jak pojechalismy w odwiedziny... One dopiero co opuscily legowisko, jeszcze za dobrze chodzic nie umialy, a rudasek juz biegal i psocil. Przewracal sie i potykal o wlasne nogi, ale tylko patrzyl, co by to nabroic <lol> W sumie to slodkie bylo <oops>
No nic, szukam dalej :-)