Strona 4 z 206

Re: Tajga

: 12 gru 2013, 21:47
autor: elwiska3
powodzenia z choinką <mrgreen>
mamy o tym cały watek - do pośmiania się i przemyślenia co w życie wprowadzić a co odpuścić <rotfl>
http://forum.agiliscattus.pl/viewtopic.php?f=11&t=418

Re: Tajga

: 12 gru 2013, 22:01
autor: Barlog
ślicza jest taka kolorowa kicia , z choinką będzie wesoło przy tak młodym i energicznym kociaku :choinka:

Re: Tajga

: 12 gru 2013, 23:02
autor: aneby
Znając kocie możliwości, choinka "będzie glebnięta" przynajmniej kilka razy <diabeł>

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 08:12
autor: Zosiak
Asiu - niech Ci nie bedzie glupio! Kotek pojawil sie u Ciebie totalnie z zaskoczenia, podczas gdy wiekszosc osob na forum, do decyzji dojrzewa bardzo dlugo, a pozniej jeszcze na upatrzonego kotka czeka. My z TZ przymierzalismy sie przez ponad 3 lata!!! A i mnie zdarzaly/ja sie takie dni ze rece opadaja jak w srodku w nocy biegaja przez nas po lozku. I mowie wtedy dosc brzydkie slowa... :-| na szczescie sasiedzi nie rozumieja :-?
Trzymam kciuki za choinke - koniecznie zrob fotostory z procesu ozdabiania :-)

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 08:30
autor: Becia
Fajna opowieść o dojrzewającej miłości kocio-ludzkiej. Za pół roku nie będziesz mogla uwierzyć, jak mogliście żyć bez kota <mrgreen>
Zdjęcie świetne <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 09:13
autor: Funnycat
Witamy i my również bardzo serdecznie Tajgę i jej "dużych" <mrgreen>
Piękne i takie troszkę tajemnicze imię wybraliście dla kocinki :)
Ciekawe w którym słoiczku z miodem Tajga zanurzała pyszczek <lol>

Pozdrawiamy serdecznie
Piotr z Gosią i Pikotki

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 10:10
autor: Kamiko
ozon pisze:Wszyscy jesteście tacy mili, że aż mi jest głupio, bo było kilka takich strasznych godzin, kiedy gotowa byłam oddać Tajgę nawet na byle jakie wiejskie podwórko, byle jej tam jeść dawali...
Dlatego wychwalałam w swoim poście Twojego TŻ <roll> - żartowałam , sonduję Twoje poczucie humoru <lol>

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 10:16
autor: ania1978
dobrze, że kupiłaś plastikowe bombki <lol>

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 10:31
autor: atomeria
ozon pisze: Wszyscy jesteście tacy mili, że aż mi jest głupio, bo było kilka takich strasznych godzin, kiedy gotowa byłam oddać Tajgę nawet na byle jakie wiejskie podwórko, byle jej tam jeść dawali...
Niech Ci nie będzie głupio! Ja na koty byłam absolutnie zdecydowana i były planowane, a i tak zanim przybyły do domu, podchodziłam do tematu jak pies do jeża, miałam naprawdę mnóstwo obaw czy ja się z nimi polubię <mrgreen> Bo nigdy wcześniej nie miałam kotów, chociaż o brytku marzyłam od wielu lat (pewnie dlatego, że kilkanaście lat temu przeczytałam, że są naziemne i mają trochę psi charakter <lol> )
Podbicie mojego serca zajęło moim kotom okamgnienie, zresztą Kitunia to była miłość od pierwszego wejrzenia, zakochałam się w niej w chwili kiedy zobaczyłam ją na podwórku znajomych :-)
No ja akurat z tych, którym zupełnie nie przeszkadzają poranne (czy nawet nocne) pobudki, wręcz przeciwnie, zresztą to głównie z powodu kotów przestawiłam swój dzień i teraz wstaję o 5:30 czyli równo z kotami (i jeżdżę do pracy na 7 ;-)) Wcześniej jeździłam na 9).

Re: Tajga

: 13 gru 2013, 11:41
autor: MoniQ
To akurat świadczy o tym, że faktycznie dojrzałaś do "mienia" kota :) I to jest piękne :)

A że zwierzęta wyczuwają nasze emocje, więc jak Ty byłaś spięta to i ona...